Niektóre gatunki komarów coraz częściej żywią się ludzką krwią - wynika z badania opublikowanego w czasopiśmie „Frontiers in Ecology and Evolution”. Jest to efekt postępującej utraty bioróżnorodności i wypierania dzikich zwierząt z ich naturalnych siedlisk.
Biolodzy z Oswaldo Cruz Institute w Rio de Janeiro badali komary żyjące w Lesie Atlantyckim. Jest to jeden z najbardziej różnorodnych biologicznie ekosystemów świata, rozciągający się wzdłuż wybrzeża Brazylii. Od kilku dziesięcioleci wskutek działalności człowieka obszar ten traci bioróżnorodność - obecnie jedynie około jedna trzecia jego pierwotnej powierzchni ma swój naturalny charakter. Zanik części gatunków sprawił, że komary utraciły dotychczasowe źródła pożywienia i zaczęły częściej kierować się w stronę ludzi.
„Ustaliliśmy, że komary odławiane w pozostałościach Lasu Atlantyckiego wyraźnie preferują krew ludzką” - powiedział główny autor publikacji, dr Jeronimo Alencar.
On i jego współpracownicy odławiali brazylijskie komary za pomocą pułapek świetlnych, a następnie badali krew znajdującą się w ciałach samic. Dzięki analizie DNA byli w stanie ustalić, od jakich dokładnie kręgowców pochodziła wyssana krew.
Okazało się, że największa część owadów, u których udało się zidentyfikować żywiciela, zawierała w sobie krew ludzi. U pozostałych wykryto krew ptaków, płaza, myszy i przedstawiciela rodziny psowatych. W kilku przypadkach komary żywiły się krwią więcej niż jednego gatunku, na przykład człowieka i płaza lub człowieka i ptaka.
„Choć niektóre gatunki komarów mają wrodzone preferencje, kluczowe znaczenie dla ich wyboru ma dostępność i bliskość żywiciela” - wyjaśnił dr Alencar.
Przyczyną wykrytych w badaniu zmian jest według autorów postępująca degradacja środowiska. Jak wyjaśnili, gdy ubywa naturalnych gospodarzy, komary są zmuszone szukać alternatywy. W takich warunkach coraz częściej zwracają się ku ludziom, ponieważ są gatunkiem najłatwiej dostępnym.
Ma to poważne konsekwencje dla zdrowia publicznego. W regionach objętych badaniem komary przenoszą bowiem groźne wirusy, m.in. wirusa żółtej febry, dengi, Zika, chikungunya, Mayaro i Sabiá. Częstsze kontakty tych owadów z ludźmi zwiększają więc ryzyko rozprzestrzeniania się poważnych chorób.
„Informacja, że komary na danym obszarze wyraźnie preferują ludzi, jest sygnałem ostrzegawczym” - podkreślili naukowcy.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.