Radiologia wąskim gardłem amerykańskiej medycyny

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Zbyt mała liczba praktykujących w USA radiologów ogranicza możliwości rozpoznawania i leczenia chorób – informuje „Journal of the American College of Radiology”.

Radiolodzy zajmują się diagnostyką obrazową, czyli uzyskiwaniem i interpretacją szczegółowych obrazów wnętrza ludzkiego ciała za pomocą fal dźwiękowych, promieniowania lub pól magnetycznych, co pozwala wykrywać choroby.

Jak wykazały najnowsze badania, zapotrzebowanie na obrazowanie medyczne w Stanach Zjednoczonych stale rośnie, ale liczba radiologów którzy mogliby interpretować uzyskane obrazy w stosunku do populacji praktycznie nie uległa zmianie. Ograniczony wzrost liczby praktykujących radiologów (pomimo wzrostu liczby miejsc szkoleniowych) świadczy o ciągłym obciążeniu kadry.

Naukowcy śledzili liczbę radiologów w ciągu ostatnich 15 lat, korzystając z czterech krajowych zestawów danych obejmujących rezydentów, akredytowane programy szkoleniowe, podyplomowe kształcenie medyczne oraz praktykującą kadrę lekarską. Stwierdzono, że pomiędzy 2010 a 2025 rokiem liczba miejsc rezydentów radiologii wzrosła o 33 proc., a całkowita liczba rezydentów radiologii do 2024 roku wzrosła o 23 proc. Jednak liczba radiologów faktycznie wykonujących zawód wzrosła pomiędzy 2010 a 2022 rokiem zaledwie o 12 proc., co przekłada się na wzrost z 11,1 do 11,5 radiologa na 100 000 osób.

Według autorów radiologia rozwijała się również wolniej niż medycyna jako całość: liczba miejsc wzrosła o 66 proc. w całej specjalizacji między 2002 a 2025 rokiem, w porównaniu z 89 proc. we wszystkich specjalizacjach. Według Ajaya Malhotry, profesora radiologii i obrazowania biomedycznego, neurologii i neurochirurgii na Yale School of Medicine, coraz więcej stażystów rozpoczyna studia na kierunku radiologia, ale odpływ kadr i wzrost populacji pochłaniają niemal cały ten przyrost, a starzenie się populacji oznacza, że zapotrzebowanie na badania obrazowe na osobę rośnie.

„Liczba radiologów wzrosła, ale prawie nic z tego wzrostu nie dotarło do pacjentów” – zaznaczył Malhotra. „Po uwzględnieniu wzrostu populacji, liczba radiologów na osobę jest zasadniczo taka sama jak piętnaście lat temu, a to jeszcze przed uwzględnieniem starzenia się populacji, która korzysta z większej liczby badań obrazowych na osobę. Dla każdego, kto czeka na wynik skanowania, to właśnie ta liczba ma znaczenie” - zwrócił uwagę.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    DNA wirusa ospy owiec uzyskane ze średniowiecznych pergaminów

  • Fot. Adobe Stock

    W dalekim systemie planetarnym komety mogły dostarczyć wodę

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera