Większość spotkań ludzi z niedźwiedziami kończy się ucieczką zwierzęcia, które traktuje człowieka jako zagrożenie – powiedziała PAP dr n. weterynaryjnych Paula Kiełbik z SGGW. Jej zdaniem groźne sytuacje zdarzają się głównie wtedy, gdy zwierzę zostanie zaskoczone lub gdy samica broni potomstwa.
Przyrodnicy w Tatrach obserwują coraz większą aktywność niedźwiedzi wybudzających się z zimowej drzemki. Tatrzański Park Narodowy (TPN) przypomina, że w razie bezpośredniego spotkania z niedźwiedziem należy powoli się wycofać, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie krzyczeć i nie zbliżać się do zwierzęcia.
Badania naukowców przeprowadzone w głównych ostojach niedźwiedzi brunatnych, czyli na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i na Podkarpaciu, wskazują, że dekadę temu w Polsce było ich ok. 130 – powiedziała PAP dr hab. Agnieszka Sergiel. Aktualnych danych genetycznych jednak nie ma.
Przymusowe wysiedlenia ludności łemkowskiej, wzrost powierzchni lasów i zanik wsi spowodowały, że w Beskid Niski wróciły niedźwiedzie. Jak relacjonują badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego, obszary wysiedlone stworzyły dogodne warunki środowiskowe dla wielu gatunków, w tym niedźwiedzia – w sposób całkowicie nieplanowany.
Interakcje ludzi i niedźwiedzi na terenie środkowych Włoch wpłynęły na ewolucję tych ssaków, czyniąc je mniej agresywnymi – informuje pismo „Molecular Biology and Evolution”.
Biolodzy odkryli związek między ociepleniem klimatu a zmianami w DNA polarnych niedźwiedzi. Mutacje w niektórych genach związanych ze stresem cieplnym, metabolizmem i starzeniem się pomagają tym zwierzętom dostosować się do nowych warunków.
Wszystkożercy dostosowują swoją dietę do globalnych zmian środowiskowych - wynika z nowego badania, przeprowadzonego przez międzynarodowy zespół badaczy, m.in. z Polski. W ramach badań przeanalizowano próbki kości niedźwiedzi brunatnych z kolekcji muzealnych i paleontologicznych w całej Europie.
Współczesne możliwości migracji niedźwiedzia brunatnego w polskich Karpatach wynikają w dużej mierze z długotrwałych zmian w użytkowaniu ziemi, w szczególności zwiększania się obszarów leśnych na dawnych terenach rolnych – wynika z badań naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dzięki zgłoszeniom obserwacji drapieżników dokonywanym przez mieszkańców naukowcy lepiej rozumieją, dlaczego wilki i niedźwiedzie odwiedzają tereny zabudowane – i dzięki temu są w stanie wypracować rekomendacje, jak temu przeciwdziałać. Artykuł nt. koegzystencji ludzi i dużych drapieżników opublikowano właśnie w "Ambio".
W sierpniu niedźwiedzie z gminy Cisna powinny mieć założone obroże pozwalające na ich monitoring - zapowiedział w poniedziałek wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała. Jak dodał, jest to kwestia paru tygodni.