Historia i kultura

Cypr/ Nie szlachetna ceramika, a pękające rondelki; archeolożki zbadały kuchenne naczynia starożytnego Nea Pafos

Fot. Robert Słaboński.
Fot. Robert Słaboński.

Mieszkańcy cypryjskiego Nea Pafos naczynia kuchenne produkowali sami. Garncarze nie wkładali wiele czasu w ich produkcję, a garnki i rondle wykonywali w dużych ilościach. Zrobione były z gliny, pozbawione dekoracji, często pękały - wynika z badania polskich archeolożek.

W starożytności Cypr znajdował się najpierw na granicy wpływów bliskowschodnich i egipskich, a od II tysiąclecia p.n.e. w obrębie cywilizacji greckiej. Olbrzymi wpływ na rozwój cywilizacyjny wyspy miały miasta portowe, w tym Nea (Nowa) Pafos. To prężne miasto powstało pod koniec IV wieku p.n.e. Z biegiem czasu stało się głównym ośrodkiem administracyjnym i politycznym hellenistycznego, a następnie rzymskiego Cypru (od ok. 200 p.n.e. do ok. 350 n.e.). Korzystne położenie nad morzem i blisko gór bogatych w złoża miedzi oraz porośniętych lasem zapewniało łatwy dostęp do bogactw naturalnych, takich jak drewno wykorzystywane do budowy statków; miejscowość ta stała się także ważnym centrum handlowym.

Obecnie Nea Pafos jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze, badanym przez Cypryjczyków oraz liczne misje zagraniczne, w tym polskie.

W jednej z najnowszych publikacji dotyczących cypryjskiej archeologii dr Edyta Marzec i Monika Miziołek z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN i dr Kamila Nocoń z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego opisują ceramikę kuchenną, którą posługiwali się mieszkańcy Nea Pafos. Wyniki tych badań opublikowano w "Journal of Archaeological Science: Reports".

Naczynia kuchenne: garnki, rondle, patelnie, dzbanki, pokrywki - to wszystko interesowało archeolożki. Badane naczynia i ich fragmenty pochodziły z wykopalisk prowadzonych przez Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski na dwóch stanowiskach w obrębie miasta: Agorze i Maloutenie, czyli na placu handlowym oraz w bogatej części Nea Pafos, gdzie dominowały wille mieszkalne. Łącznie przebadano 136 próbek różnego rodzaju naczyń.

Fot. Robert Słaboński.
Fot. Robert Słaboński. 

Jak wyjaśnia Nauce w Polsce dr Edyta Marzec z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN, takie dane to źródło wiedzy nie tylko o lokalnych zwyczajach i sposobie życia, ale też o miejscach i technologii produkcji, siatkach połączeń ekonomicznych, przepływie materiałów i towarów.

Z zebranych podczas badań informacji wynika, że w produkcję naczyń i ich wygląd nie wkładano raczej wiele czasu i wysiłku. "Naczynia nie są dekorowane, jedynie gładzone na powierzchni. Nie służyły długo, były cienkie, przez co dość często pękały, często je wymieniano. Bogatsi mieszkańcy przypuszczalnie mieli też naczynia metalowe" - tłumaczy dr Marzec.

Naczynia kuchenne ze starożytnego Cypru - jak podano - były dość zróżnicowane pod względem kształtu i masy ceramicznej, być może różni garncarze nieco inaczej przygotowywali glinę. Nie było też widocznych specjalizacji dla konkretnych warsztatów. Prawdopodobnie naczynia produkowano poza murami miasta, bo potrzebne było miejsce do ich suszenia oraz dostęp do wody i gliny.

Fot. Robert Słaboński.
Fot. Robert Słaboński. 

Większość naczyń kuchennych z Nea Pafos produkowano lokalnie, a jedynie część importowano - zarówno w okresie hellenistycznym jak i rzymskim. Ponieważ mieszkańcy mieli dostęp do materiałów służących do wyrobu naczyń, to były one tańsze niż importowanie, masowo produkowane narzędzia.

"Dużą rolę mogła odgrywać też tradycja. Archeologia wysp pokazuje nam, że choć są połączone ze światem to jednak stanowią zamknięte terytorium. Mieszkańcy szanują swoją tradycję, są konserwatywni i mimo kontaktów z innymi kulturami nie ulegają tak szybko ich wpływom" - opisuje archeolożka.

W okresie rzymskim w basenie Morza Śródziemnego w wielu miastach, na przykład w Atenach, używano głównie importowanych naczyń kuchennych. "Wtedy działały już ośrodki specjalizujące się w masowej niemal produkcji na przykład garnków kuchennych, które eksportowano wszędzie. Były trochę jak dziś chińskie produkty, które zalewają rynek" - opowiada badaczka.

Jednym z takich ośrodków produkujących naczynia na szeroką skalę w okresie wczesno rzymskim była Fokaja położona w dzisiejszej Turcji. Ceramika stamtąd - wyjaśnia dr Marzec - była dość dobrej jakości, a jej produkcja ustandaryzowana.

Fot. Robert Słaboński.
Fot. Robert Słaboński. 

W Nea Pafos importowano też produkty z Italii. "Uważa się, że italska ceramika kuchenna była transportowana i używana przez armię rzymską. Pomimo braku rzymskich legionów w Nea Pafos, italskie płaskie patelnie zostały zidentyfikowane w mieście. Naczynia te były prawdopodobnie używane do gotowania tradycyjnych potraw przez Italczyków mieszkających w Nea Pafos. Cypryjskie garnki nie nadawały się do tego zadania" - opisuje dr Marzec.

Fot. Robert Słaboński.
Fot. Robert Słaboński. 

Zabytki Nea Pafos zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Polskie wykopaliska w tym miejscu rozpoczął nestor polskiej archeologii śródziemnomorskiej, prof. Kazimierz Michałowski. Kontynuowała je misja Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytet Jagielloński. Kierownikiem obu projektów jest prof. Ewdoksia Papuci-Władyka. Badania ceramiki finansowane są ze środków NCN.

Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska-Wujec

ekr/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Premiera IV tomu monografii "Łódź poprzez wieki. Historia miasta" - w piątek

  • 18.07.2024. Prezentacja odkryć archeologicznych na miejscu bitwy pod Dubienką. Kilkadziesiąt fragmentów kul armatnich, kartaczy, pocisków karabinowych i innych zabytków znaleźli poszukiwacze na polu bitwy pod Dubienką. PAP/Wojtek Jargiło

    Lubelskie/ Archeolodzy szukają pozostałości polskich szańców na polu bitwy pod Dubienką 1792 r.

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera