Od kilku dni województwo pomorskie zmaga się z mrozem i opadami śniegu. Zdaniem prof. Mariusza Figurskiego z Politechniki Gdańskiej taka zima nie przeczy zmianom klimatu — wpisuje się w nie.
Profesor Figurski zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego oraz pracownik Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska PG, podkreślił na łamach uczelnianej strony, że ubiegły rok należał do najcieplejszych w historii pomiarów instrumentalnych w skali globalnej, a długoterminowy trend wzrostu temperatur jest jednoznaczny.
„Ocieplający się klimat nie oznacza jednak zaniku zimy, lecz wzrost zmienności oraz częstsze występowanie kontrastowych i ekstremalnych epizodów pogodowych” — zwrócił uwagę.
Dodał, że w tym kontekście obecna sytuacja nad Bałtykiem jest efektem zaburzeń cyrkulacji atmosferycznej, falowania prądu strumieniowego oraz okresowego osłabienia wiru polarnego.
„Gdy ten »atmosferyczny strażnik zimna« traci swoją zwartą strukturę, chłodne masy powietrza mogą spływać daleko na południe, przynosząc mróz i śnieg również tam, gdzie w ostatnich latach bywały one rzadkością” — wyjaśnił naukowiec.
Zaznaczył, że badania wskazują, iż ocieplenie Arktyki może sprzyjać takim zaburzeniom, zwiększając prawdopodobieństwo zimowych epizodów o ostrym, lecz krótkotrwałym charakterze.
Jego zdaniem prognozy zapowiadające utrzymanie się ujemnych temperatur do połowy stycznia są wiarygodne w sensie ogólnego trendu, choć — jak podkreślił — zimą zawsze pozostają wrażliwe na detale.
„Jedna zmiana trajektorii niżów znad Atlantyku może szybko przynieść odwilż. To właśnie ta niestabilność jest dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów zim w zmieniającym się klimacie” — wskazał.
Naukowiec zwrócił również uwagę, że obecna pokrywa śnieżna ma znaczenie pozytywne — działa jak naturalny magazyn wody, który podczas roztopów zasila glebę i wody gruntowe skuteczniej niż zimowe opady deszczu.
„Nie jest to jednak rozwiązanie problemu deficytu wody. Aby realnie poprawić bilans hydrologiczny, potrzebne są regularne zimy z dłużej utrzymującą się pokrywą śnieżną, a nie pojedyncze epizody” — zaznaczył.
Podkreślił, że obecna zima w Trójmieście nie jest sygnałem odwrócenia trendu klimatycznego. Jest raczej — jak ocenił — krótkim przypomnieniem, że w cieplejszym świecie zima nie znika, lecz staje się bardziej nieregularna, kontrastowa i trudniejsza do przewidzenia.
„I właśnie ta nieprzewidywalność będzie jednym z największych wyzwań klimatycznych kolejnych dekad” — podsumował.(PAP)
Nauka w Polsce
pm/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.