Szczecin/ Psy ratują chorych na cukrzycę; wyczuwają hipoglikemię

Szczecin, 26.03.2026. Behawiorystka z Centrum DiabDogs dr hab. Małgorzata Sulik prowadzi szkolenie psów asystujących osobom chorym na cukrzycę, 26 bm. w Szczecinie. Psy potrafią wyczuć nawet niewielkie zmiany biochemii organizmu człowieka, np. spadek cukru. Sygnalizują to naciskając nosem chorego. Przynoszą napój, pakiet ratunkowy z lekami, glukometrem, a nawet uruchamiają alarm, który może być połączony ze smarfonem. W ten sposób przekazują informację np. komuś z rodziny, że cukrzyk potrzebuje pomocy. DiabDogów jest w Polsce tylko kilka. Szczecińska behawiorystka rozwija ten projekt we współpracy z polską naukowczynią pracującą w Niemczech, gdzie psy „dla diabetyków” szkolone są od wielu lat. (sko) PAP/Marcin Bielecki
Szczecin, 26.03.2026. Behawiorystka z Centrum DiabDogs dr hab. Małgorzata Sulik prowadzi szkolenie psów asystujących osobom chorym na cukrzycę, 26 bm. w Szczecinie. Psy potrafią wyczuć nawet niewielkie zmiany biochemii organizmu człowieka, np. spadek cukru. Sygnalizują to naciskając nosem chorego. Przynoszą napój, pakiet ratunkowy z lekami, glukometrem, a nawet uruchamiają alarm, który może być połączony ze smarfonem. W ten sposób przekazują informację np. komuś z rodziny, że cukrzyk potrzebuje pomocy. DiabDogów jest w Polsce tylko kilka. Szczecińska behawiorystka rozwija ten projekt we współpracy z polską naukowczynią pracującą w Niemczech, gdzie psy „dla diabetyków” szkolone są od wielu lat. (sko) PAP/Marcin Bielecki

Psi nos jest czulszy niż najnowocześniejszy glukometr, dlatego czworonożny asystent może uratować np. śpiącą osobę, u której nastąpił spadek cukru. We współpracy z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym (ZUT) behawiorystka dr hab. Małgorzata Sulik szkoli psy asystujące chorym na cukrzycę.

- Psy wyczuwają zmiany biochemiczne w organizmie człowieka, m.in. niedobory energetyczne, które przy hipoglikemii są bardzo ewidentne, ale zdarzają się również przy hiperglikemii. Psy mają tak czuły, wrażliwy nos, że reagują szybciej niż jakiekolwiek urządzenia pomiarowe – wyjaśniła w rozmowie z PAP Małgorzata Sulik, szczecińska behawiorystka, psycholog zwierzęcy, zootechnik i dogoterapeuta.

Zaznaczyła, że mimo iż wielu cukrzyków korzysta z systemu ciągłego monitoringu glikemii, to psy i tak wyprzedzają nowoczesne sensory o pół godziny. – Są bardzo wrażliwe i uważne. Dzięki temu mogą uratować życie osoby, u której nastąpiło np. głębokie niedocukrzenie – podkreśliła behawiorystka.

Podczas szkoleń psy uczone są przede wszystkim pracy węchowej, szukania specyficznego zapachu, a następnie sygnalizowania stanów spadku cukru u swojej pani lub pana. Podstawowa reakcja to tzw. touchowanie (z ang. touch - dotykać), czyli delikatne dotykanie psim nosem w nogę.

- Kiedy pies jest lekceważony w tym sygnale, zaczyna stosować mniej delikatne metody, np. wskakuje na kolana albo liże twarz – powiedziała Sulik.

Psy asystujące chorym na cukrzycę, czyli tzw. diabdogi (z połączenia ang. diabets - cukrzyca oraz dog - pies), uczone są też przynoszenia tzw. pakietu ratunkowego - z glukometrem, lekami i czymś słodkim do zjedzenia. Na komendę „Przynieś Help” szukają medycznej saszetki i umieszczają ją w dłoni chorego. – Przy hipoglikemii głowa pracuje, ale np. nie można się ruszyć, wstać z łóżka czy fotela – obrazowo wyjaśniła Sulik.

Aportują też m.in. butelki z napojami, ale przede wszystkim uczą się reagować, gdy człowiek śpi albo stracił przytomność. Wyczuwając spadek cukru, próbują obudzić chorego. Jeśli to się nie uda, naciskają przycisk alarmowy. Małe urządzenie z panelem dotykowym, nawet delikatnie muśnięte psim nosem, uruchamia sygnał w smartfonie czy smartwatchu np. kogoś z rodziny cukrzyka. Może też automatycznie wezwać służby medyczne.

Sulik opowiedziała PAP o przypadkach, kiedy diabdogi wskakiwały na łóżko, by obudzić swoją panią, u której doszło do hipoglikemii. Były też przypadki, kiedy pies nie pozwolił kontynuować górskiego trekkingu albo nie wypuścił człowieka z pomieszczenia, alarmując, że jego stan zdrowia się pogarsza.

- Psy są bardzo kreatywne i znajdują sposób, żeby zasygnalizować zagrożenie – powiedziała Sulik. – Psy bardzo wyraźnie czują zagrożenie życia i denerwują się, bo to jest opiekun, członek stada i grozi mu niebezpieczeństwo – dodała.

Behawiorystka wyjaśniła, że psy prawdopodobnie wyczuwają tzw. mikromolekuły (lotne cząsteczki organiczne), które powstają w okresie niedoborów energetycznych, czyli zmianę metabolomu człowieka.

Sulik ukończyła studia na kierunku hodowla zwierząt w Akademii Rolniczej (z połączenia AR i Politechniki Szczecińskiej powstał ZUT), później kształciła się w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie (psychologia zwierząt) oraz w Szwajcarii (ETH Zurich). Do współpracy przy DiabDogs została zaproszona przez dr Jolantę Wittek-Pakuło, polską lekarkę (internistkę i diabetolog) pracującą w Niemczech. Tam psy asystujące cukrzykom szkoli się od kilkunastu lat.

Jak wygląda praca diabdogów, zaprezentowała na szczecińskich Jasnych Błoniach, razem z Kingą Kowalczuk (inżynier kynologii) i Agnieszką Radek (mgr inż. zootechnik). W treningu uczestniczyły trzy psy: pięcioletnia Daisy (Entlebucher, najmniejszy szwajcarski pies pasterski), półtoraroczny Zefir (Owczarek australijski, wersja pracująca, tzw. working Aussie) i czteroletnia Magia (Flat-Coated Retriever), które szukały śladów zapachowych, przynosiły saszetki z glukometrem, naciskały przycisk alarmowy.

Sulik wyjaśniła, że asystentami diabetyków mogą być psy niemal wszystkich ras. Szczególnie skuteczne są np. posokowce bawarskie ze względu na znakomity węch, spokojne usposobienie, pracowitość. - Ważne jest również, by nie był to bardzo mały pies, bo będzie miał problemy z „przebiciem się”, może być łatwo odsunięty, nie obudzi w nocy. Diabdog musi dobitnie sygnalizować – podsumowała Sulik.

Tomasz Maciejewski (PAP)

tma/ bar/ mhr/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Eksperci: liczba przypadków kleszczowego zapalenia mózgu rośnie; Polacy wciąż się nie szczepią

  • Fot. Adobe Stock

    Niewyspany mózg działa jak niewydolne lotnisko

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera