Przyrodniczka: surowsza zima raczej bez wpływu na terminy przylotu lęgowych ptaków

Dymówka (Hirundo rustica). Fot. Adobe Stock
Dymówka (Hirundo rustica). Fot. Adobe Stock

Nic nie wskazuje na to, by dłuższa i ostrzejsza zima mogła opóźnić powrót z tzw. ciepłych krajów ptaków, które w Polsce wyprowadzają lęgi. Porównując tegoroczne obserwacje z danymi z dwóch poprzednich lat, terminy te są podobne – poinformowała Olga Betańska z Fundacji Dziupla Inicjatyw Przyrodniczych w Słubicach.

Szacuje się, że w Polsce lęgi prowadzi 230-240 gatunków ptaków. Wśród nich są te, które odlatują wraz z nadejściem zimy i te, które spędzają u nas cały rok. Wiosną to te pierwsze zwracają naszą uwagę, gdy oczekujemy ich powrotu.

- Słoneczne ciepłe dni powodują, że zaczynamy się rozglądać za oznakami wiosny. Kierujemy wzrok pod nogi, szukając przebiśniegów, krokusów i ranników. Potem nasze oczy i uszy kierują się ku niebu, gdzie wypatrujemy pierwszych skrzydlatych przybyszy z południa. Tych przybywa z każdym dniem. Przyleciały już do nas czajki czy skowronki i to bez większych opóźnień – powiedziała PAP Betańska.

Mimo że zgodnie z przysłowiem „jedna jaskółka wiosny nie czyni”, to właśnie dymówki i oknówki są traktowane przez ludzi jako zwiastuny wiosny. Ich jednak możemy się spodziewać dopiero na przełomie marca i kwietnia. W podobnym okresie obserwowane są pierwsze pierwiosnki – ptaki, które nawet w nazwie mają wiosnę. Są jednak gatunki, które przylatują do nas znacznie wcześniej.

Fot. Adobe Stock. Oknówka (Delichon urbica). 

Kolejne ludowe przysłowie głosi, że „bocian na ogonie jaskółkę przynosi”, co wskazuje, że wracają one z zimowisk wcześniej niż jaskółki. I tak też jest; zgodnie z obserwacjami bociany białe licznie pojawiają się w Polsce w drugiej połowie marca. To również jest zgodne z ludowym powiedzeniem: „Na Zwiastowanie (25.03 - PAP) bocian na gnieździe stanie”.

- Jednak pierwsze osobniki są obserwowane jeszcze wcześniej. W tym roku 25 lutego internet obiegła wieść, że w Polsce jest już Krutek – bocian biały z Krutyni. Tak szczegółowe informacje o jego przylocie mamy dzięki nadajnikowi GPS, w który jest wyposażony. Na pozostałe bociany musimy jeszcze trochę poczekać, ale wybierając się w weekend na spacer warto zwrócić uwagę na inne gatunki – zaznaczyła przyrodniczka.

Fot. Adobe Stock. Bocian biały (Ciconia ciconia)

Dodała, że wędrując w okolicach łąk, od ponad tygodnia można już usłyszeć śpiewające skowronki. Samego ptaka czasem trudno dostrzec i rozpoznać, ale jego głos jest nie do przeoczenia i trudny do pomylenia z innym. Z kolei donośnym krzykiem zajęcie rewirów lęgowych obwieszczają swoim klangorem pary żurawi.

Gdy wybierzemy się w leśne okolice mamy już szansę usłyszeć lerki – skowronki zamieszkujące obrzeża lasów, zręby i śródleśne polany. Koneserzy ptasich obserwacji mogą już zobaczyć na nadwarciańskich rozlewiskach pierwsze bataliony. I choć nadal są tam zimujące łabędzie krzykliwe, to wiosnę zwiastują kolorowe zgromadzenia kaczek, czajki i migrujące na wschód gęsi.

Fot. Adobe Stock. Batalion (Calidris pugnax)

Migrują również ptaki drapieżne. Część z naszych krajowych gatunków co roku odlatuje po zakończonym sezonie lęgowym na zachód Europy lub do różnych części Afryki, aby tam móc spędzić okres zimy.

- Jako pierwsze z zimowisk wracają do naszego kraju kanie rude, które są migrantami krótkodystansowymi. Najczęściej zimują one w Hiszpanii, Portugali oraz w krajach basenu morza śródziemnego i dzięki temu, mając krótszy dystans do pokonania, już w połowie lutego pierwsze ptaki pojawiają się w swoich rewirach gniazdowych w Polsce – powiedział PAP Regionalny Konserwator Przyrody w Gorzowie Wlkp. i znawca ptaków drapieżnych Michał Bielewicz.

Fot. Adobe Stock. Kania ruda (Milvus milvus)

Dodał, że kania ruda określana jest często mianem zwiastunki wiosny, gdyż faktycznie wraca do nas na przedwiośniu. Następnie na krajowe lęgowiska powracają gatunki zimujące na obszarze Afryki, które pokonują dystanse przekraczające ponad 5 tys. km, a należą do nich m.in. bardzo rzadkie w Polsce kanie czarne i rybołowy, które powracają na przełomie marca i kwietnia oraz orliki krzykliwe i grubodziobe, a także błotniaki łąkowe, kobuzy i trzmielojady powracające na przełomie kwietnia i maja.

Nasz największy gatunek ptaka drapieżnego, czyli bielik, nie odlatuje na zimę. Cały rok spędza w swoich rewirach lęgowych, których powierzchnia może sięgać nawet 300 km kwadratowych. Ptaki w okresie zimy poruszają się po całym tym obszarze w poszukiwaniu pokarmu, czyli niezamarzniętych zbiorników wodnych lub rzek, gdzie koncentrują się ptaki wodne i są dostępne ryby. Ważnym źródłem pokarmu w okresie zimy dla bielików jest również padlina martwych zwierząt.

Fot. Adobe Stock. Bielik (Haliaeetus albicilla)

Wiosna to najlepszy czas, by obserwować ptaki. Dla wszystkich gatunków to najważniejszy okres w roku, czas godów, a po nich wytężonej pracy związanej z odchowywaniem młodych. Na Ziemi Lubuskiej, którą przecina kilka dużych rzek i wiele mniejszych, na której jest ponad 500 jezior i blisko połowę powierzchni porastają lasy, nie trudno znaleźć miejsca, w których można oddać się przyjemności obserwowania ptaków.

Wczesne przedwiośnie to okres powrotu wspomnianych skowronków, czajek, szpaków, gęgaw czy żurawi, choć w przypadku tych ostatnich nie brakuje osobników zimujących w Polsce. W marcu przychodzi czas na bociany białe, a gdy nadejdzie kwiecień na jaskółki, pliszki, pleszki, kukułki czy słowiki. Doroczne przyloty zamykają w maju powroty jerzyków, żołn i wilg.

Fot. Adobe Stock. Skowronek polny (Alauda arvensis

Zdaniem przyrodników bez wątpienia, jeśli chodzi o dziką faunę, ptaki są najwdzięczniejsze do podglądania, gdyż w przeciwieństwie do dzikich ssaków nie są tak płochliwie i z reguły przy zachowaniu odpowiedniego dystansu nie ukrywają się i nie płoszą w obecności człowieka.

W Lubuskiem, jednym ze znakomitych obszarów do obserwacji ptaków, przede wszystkim błotnych i wodnych, ale także drapieżnych czy siewkowych, jest Park Narodowy „Ujście Warty” położony przy zachodniej granicy Polski, w części Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej, zwanej Kotliną Gorzowską. Zajmuje on 8 tys. 74 ha w obrębie terasy niskiej Warty, która wpada tam do Odry.

Krajobraz Parku to mozaika łąk, pastwisk, turzycowisk i trzcinowisk. W „Ujściu Warty” zaobserwowano ponad 280 gatunków ptaków, z czego ponad 170 to gatunki lęgowe. Dla wielu z nich to jedno z najważniejszych miejsc lęgowych w Polsce. Należą do nich m.in.: ohar, krakwa, ostrygojad, zausznik, gęgawa i czapla biała. Gniazdują tam również rzadkie i zagrożone wyginięciem w Europie gatunki takie jak: wodniczka, derkacz, kropiatka, rybitwa czarna i rybitwa białowąsa.

Fot. Adobe Stock. Ohar. (Tadorna tadorna)

Równie wiele wrażeń czeka na miłośników ptaków w lubuskich lasach. Region porastają głównie bory sosnowe, ale nie brakuje także lasów mieszanych, łęgowych czy liściastych. To miejsca, gdzie można oddać się obserwacji i słuchaniu typowo leśnych gatunków, takich jak strzyżyki, zięby czy dzięcioły. Wypatrzenie ich wśród liści, to już jednak znacznie trudniejsze zadanie, niż podglądanie ptaków na otwartych terenach.

- Każdy z nas może sam sprawdzić w ogólnodostępnej bazie ornitho.pl czy gatunek, którego wyczekujemy pojawił się już w Polsce. Portal ten zbiera informacje od miłośników ptaków z całego kraju. Można także pomóc w tworzeniu tej bazy i wprowadzić dane o własnych obserwacjach. Nasza Fundacja zaprasza natomiast na prelekcję o ptasich migracjach pt. W rytmie skrzydeł – tajemnice ptasiej migracji, która odbędzie się 25 marca w Bibliotece Publicznej w Słubicach – dodała Betańska. (PAP)

mmd/ mmu/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Przyrodnik: gawronów w Polsce gwałtownie ubywa

  • Fot. Adobe Stock

    Centrum Ochrony Mokradeł: ochrona mokradeł przynosi korzyści rolnikom i lokalnym mieszkańcom

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera