Prof. Knapska: szczury się śmieją, uczą empatii i zdradzają tajemnice naszych emocji

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Szczury potrafią zarażać się strachem, śmiać ultradźwiękami i uczyć się przez obserwację innych – powiedziała PAP prof. Ewelina Knapska. Dlatego te często niedoceniane zwierzęta są niezwykle przydatne w badaniach nad emocjami i ludzkim mózgiem.

Kwiecień jest Miesiącem Budowania Świadomości o Szczurach (Rat Awareness Month). To czas, w którym naukowcy i miłośnicy tych zwierząt starają się odczarować ich wizerunek zwierzęcia, które biologia wyposażyła w niemal nadprzyrodzone zdolności przetrwania. W Polsce trwają zbiórki na rzecz fundacji ratujących porzucone gryzonie (m.in. Stowarzyszenie Pomocy Szczurom) i kampanie edukacyjne pod hasłem #RatAwareness.

PAP: W Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN bada pani mózgi szczurów. Zwierzęta te budzą skrajne emocje – od sympatii po wstręt. Jakie one są?

Prof. Ewelina Knapska: To przede wszystkim niezwykle inteligentne i elastyczne poznawczo zwierzęta. Bardzo szybko się uczą, świetnie rozwiązują problemy i potrafią dostosować się do niemal każdego środowiska. Właśnie ta zdolność adaptacji sprawiła, że osiągnęły ogromny sukces ewolucyjny – żyją praktycznie na całym świecie. Są też bardzo pragmatyczne. Jeśli pojawia się łatwe źródło pożywienia – jak w miastach – natychmiast się do niego dostosowują.

PAP: Czy są w stanie żyć bez człowieka?

E.K.: Historycznie tak właśnie było. Pierwotnie funkcjonowały w środowiskach naturalnych, niezależnych od człowieka. Dziś rzeczywiście często korzystają z naszej obecności – głównie dlatego, że zapewniamy im łatwy dostęp do pokarmu. Śmietniki czy wysypiska to dla nich środowiska bardzo sprzyjające. Ale gdyby człowieka zabrakło, poradziłyby sobie. Są niezwykle zaradne.

PAP: Wielu ludziom szczur kojarzy się z brudem i chorobami. Słusznie?

E.K.: To częściowo prawda, ale uproszczona. Szczury rzeczywiście często żyją w miejscach, gdzie gromadzą się odpady, co może sprzyjać przenoszeniu chorób. Wynika to ze środowiska, a nie z ich natury. Bo jednocześnie są to zwierzęta bardzo dbające o higienę. Szczury hodowlane intensywnie się myją, pielęgnują futro, są bardzo czyste. Problemem nie jest szczur jako taki, tylko warunki, w jakich żyje.

PAP: Jak wygląda świat zmysłów szczura?

E.K.: Zupełnie inaczej niż u człowieka. My jesteśmy wzrokowcami, szczury żyją nosem. Ich węch jest niezwykle rozwinięty i pełni kluczową rolę. Pozwala znajdować jedzenie, orientować się w środowisku, ale też komunikować się z innymi osobnikami. Wydzielają substancje chemiczne, które niosą bardzo konkretne informacje – o stanie emocjonalnym, o tym, czy zwierzę jadło, czy jest zestresowane. To coś w rodzaju chemicznego języka emocji.

PAP: Mówi się, że szczury śmieją się ultradźwiękami. To prawda?

E.K.: To jeden z najbardziej uroczych aspektów ich zachowania. Kiedy szczur jest łaskotany – oczywiście taki, który zna człowieka i czuje się bezpiecznie – wydaje ultradźwięki, których my nie słyszymy, ale możemy je zarejestrować. Interpretujemy je jako odpowiednik pozytywnych emocji, coś w rodzaju szczurzego śmiechu. Warto dodać, że podobne dźwięki pojawiają się także podczas zabawy między młodymi szczurami.

PAP: Bawią się?

E.K.: Tak – i to jest absolutnie kluczowe dla ich rozwoju. Młode bardzo często się bawią: przepychają się, przewracają, boksują, ścigają. Są też badania sugerujące, że potrafią bawić się w coś przypominającego chowanego. Ta zabawa ma ogromne znaczenie. W jej trakcie uczą się relacji społecznych, rozpoznawania sygnałów innych osobników, regulowania własnych emocji. Jeśli szczur w młodości zostanie pozbawiony takiej możliwości – na przykład przez izolację – to jako dorosły ma poważne trudności w kontaktach społecznych. To zmiana trwała.

PAP: Czy szczury są mistrzami przetrwania? Słyszy się o ich zdolnościach do pływania czy nurkowania.

E.K.: Są nie tylko sprawnymi pływakami, lecz także potrafią na krótko nurkować i pozostawać pod wodą nawet przez kilka minut. Dobrze radzą sobie w wodzie, choć zazwyczaj jej unikają. Nie jest to ich naturalne środowisko, dlatego pływają głównie wtedy, gdy są do tego zmuszone, na przykład w poszukiwaniu pożywienia lub schronienia.

PAP: To zwierzęta społeczne. Czy są szczury samotniki?

E.K.: Zależy to od warunków. Tam, gdzie jest dużo pożywienia, np. na wysypiskach, szczury tworzą duże kolonie. Tam, gdzie zasoby są ograniczone, mogą żyć w mniejszych grupach albo nawet samotnie. Ich życie społeczne jest bardzo elastyczne.

PAP: Czy mają hierarchię?

E.K.: Bardzo wyraźną, szczególnie wśród samców. Dominujące osobniki mają lepszy dostęp do pożywienia, przestrzeni i partnerów. Ale ta hierarchia to nie tylko kwestia siły fizycznej. To złożony system społeczny, który powstaje poprzez doświadczenie – zabawę, konflikty, obserwację innych osobników. Co ważne, pozycja w tej hierarchii może się zmieniać. Dominujące osobniki mają przywileje, ale też ponoszą koszty – częściej wchodzą w konflikty i muszą tę pozycję utrzymywać.

PAP: A ich życie uczuciowe? Jak wyglądają zaloty i rozmnażanie?

E.K.: Szczury nie są monogamiczne. Samica decyduje, kiedy dochodzi do rozmnażania – jej cykl trwa kilka dni i tylko w określonym momencie jest receptywna. Wtedy wysyła wyraźne sygnały – głównie zapachowe, ale też poprzez postawę ciała. Samce reagują na te sygnały i mogą rywalizować o dostęp do samicy. W grupach zwykle dominujący samiec ma pierwszeństwo. Ta rywalizacja często ma charakter demonstracyjny, ale bywa też, że dochodzi do walk.

PAP: Jednym z pani odkryć jest to, że szczury zarażają się emocjami. Jak to działa?

E.K.: Potrafią odczytywać stan emocjonalny innych osobników i dostosowywać do niego swoje zachowanie. Jeśli jeden szczur doświadczył zagrożenia, drugi – obserwując go – może nauczyć się, że w otoczeniu jest niebezpiecznie. Co ważne, to zarażanie się odbywa się wieloma kanałami jednocześnie: poprzez zapach, dźwięki, postawę ciała i zachowanie. Mózg integruje te informacje i na tej podstawie ocenia sytuację. Najciekawsze jest to, że szczur nie tylko reaguje, ale się uczy – potrafi uniknąć zagrożenia, którego sam nie doświadczył.

PAP: A pozytywne emocje? Też się im udzielają?

E.K.: To jest obecnie bardzo intensywnie badane. Wiemy, że szczury interesują się osobnikami, które właśnie doświadczyły czegoś przyjemnego – na przykład zjadły coś dobrego. Wiele wskazuje na to, że pozytywne emocje również mogą być przekazywane społecznie, choć mechanizmy są jeszcze mniej poznane niż w przypadku strachu.

PAP: Czy wyczuwają emocje ludzi?

E.K.: Tak – i to jest bardzo ciekawe. Pokazaliśmy, że zdenerwowany eksperymentator powoduje wzrost pobudzenia emocjonalnego u szczura. Zwierzę reaguje na napięcie człowieka. Oznacza to, że szczury potrafią odczytywać sygnały emocjonalne także między gatunkami.

PAP: Jak na ich tle wypadają psy?

E.K.: Psy są w tym bardziej zaawansowane, co wynika z ich historii. Ewoluowały razem z człowiekiem przez tysiące lat, więc są świetnymi czytaczami naszych emocji. Szczury też potrafią to robić, ale raczej w kontekście oceny zagrożenia. To bardziej funkcjonalna reakcja niż relacja społeczna, jak u psów.

PAP: Jak badacie mózgi szczurów? Czym jest optogenetyka?

E.K.: To jedna z najważniejszych metod współczesnej neurobiologii. Optogenetyka polega na wprowadzeniu do neuronów białek wrażliwych na światło. Dzięki temu możemy – za pomocą impulsów świetlnych – włączać lub wyłączać aktywność konkretnych komórek. Możemy sprawdzić, które neurony odpowiadają za strach, motywację czy zachowania społeczne. Do tego dochodzą miniaturowe mikroskopy, które pozwalają obserwować aktywność neuronów u swobodnie poruszających się zwierząt.

PAP: Czy szczury laboratoryjne mogą być szczęśliwe?

E.K.: Trudne pytanie, ale możemy mówić o dobrostanie. Szczury w laboratoriach mają zapewnione jedzenie, wodę, bezpieczeństwo i opiekę. Dbamy też o ich potrzeby społeczne – nie trzymamy ich pojedynczo, bo izolacja jest dla nich silnym stresem. Zapewniamy im kontakt z innymi osobnikami, możliwość eksploracji, minimalizujemy stres. To wszystko jest też ściśle kontrolowane przez komisje etyczne. Można powiedzieć, że żyją w warunkach pozwalających im funkcjonować dobrze – a to jest kluczowe także dla wiarygodności badań.

PAP: Ma pani ulubionego szczura z laboratorium?

E.K.: Zdarzają się takie osobniki na długo zapadające w pamięć. Szczególnie te wyjątkowo bystre i ciekawskie. Pamiętam jednego szczura, który błyskawicznie nauczył się otwierać niewielkie pudełko z przysmakiem. Co więcej, po kilku próbach zaczął pomagać innym, pokazując im, gdzie nacisnąć łapką, aby dostać się do smakołyku. Było to niezwykle ujmujące i fascynujące zarazem – obserwować nie tylko jego pomysłowość, lecz także społeczne uczenie się. Takie momenty najlepiej pokazują, jak inteligentne i złożone są to zwierzęta.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

mir/ joz/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Ekspertka: kleszcze Hyalomma są bardziej ruchliwe niż rodzime gatunki

  • Fot. Adobe Stock

    Biolog: błędy w gospodarce przestrzennej to główna przyczyna częstszych interakcji ludzi z dzikami

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera