Ekspertka: schodzimy z maksimum cyklu słonecznego, zórz polarnych będzie coraz mniej

21.04.2026. Na zdjęciach z dnia 10 bm. Specjalistka od zorzy polarnej z Centrum Badań Kosmicznych PAN Helena Ciechowska w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. Helena Ciechowska była gościem Studia PAP. (sko) PAP/Rafał Guz
21.04.2026. Na zdjęciach z dnia 10 bm. Specjalistka od zorzy polarnej z Centrum Badań Kosmicznych PAN Helena Ciechowska w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. Helena Ciechowska była gościem Studia PAP. (sko) PAP/Rafał Guz

Maksimum obecnego cyklu słonecznego rozpieściło nas pod względem zórz polarnych, które można było obserwować nawet nad Warszawą. Teraz aktywność Słońca będzie spadać, a więc i zórz polarnych będzie coraz mniej – mówiła we wtorek w Studiu PAP badaczka jonosfery Helena Ciechowska z CBK PAN.

Jak tłumaczyła ekspertka z Centrum Prognoz Heliogeofizycznych Centrum Badań Kosmicznych PAN, aktywność Słońca występuje w około 11-letnich cyklach. Mierzy się je na podstawie liczby występujących na Słońcu plam. – W maksimum cyklu słonecznego mamy najwięcej tych plam. A w momencie, kiedy jest minimum, może być ich praktycznie zero – mówiła.

Obecnie tych plam jest coraz mniej, więc i aktywność Słońca będzie spadać. – Będziemy mieć mniej zórz polarnych, niestety – dodała Ciechowska.

Jak powiedziała, maksimum „rozpieściło nas”. – W styczniu była wspaniała burza geomagnetyczna, która rozświetliła niebo nawet nad Warszawą. Obserwowałam ją w centrum Warszawy, co jest po prostu niebywałe. Zwłaszcza że zanieczyszczenie światłem jest bardzo istotnym czynnikiem, który sprawia, że często nie jesteśmy w stanie zobaczyć tych zórz – opowiadała.

Zorze polarne powstają przez „bombardowanie” jonosfery ziemskiej naładowanymi cząsteczkami wiatru słonecznego. Same kolory zorzy wynikają z wysokości, na której jonizuje się atmosfera - i z rodzaju cząsteczek. Jak podawała Ciechowska, przykładowo tlen może świecić na zielono albo czerwono, a azot na niebiesko i różowo.

Dutkówka, 20.01.2026. Zorza polarna na Podhalu widziana z Dutkówki k. Dzianisza. PAP/Grzegorz Momot

Dopytywana, czy latem też można obserwować zorze, potwierdziła, choć wskazała, że krótsza niż zimą noc nie sprzyja obserwacjom nieba.

Jak wyjaśniała ekspertka, jonosfera jest najwyższą warstwą ziemskiej atmosfery – rozciąga się na wysokościach od około 60 km do około 1000 km. To zjonizowana warstwa, najbardziej wystawiona na promieniowanie kosmiczne i ultrafioletowe.

Zaburzenia w jonosferze mogą powodować m.in. radiowe blackouty, które z kolei wpływają na komunikację radiową.

 Rudno, 21.01.2026. Zorza polarna widziana w Rudnie koło Krakowa. PAP/Łukasz Gągulski

Ekspertka pytana, czy zatem jest możliwy kosmiczny blackout, który np. wyłączy systemy nawigacyjne, wskazała, że takie scenariusze są realne – i zresztą takie zjawiska w przeszłości zachodziły. Jedno z największych w historii tego typu zjawisk miało miejsce w 1859 r. i jest zwane Burzą Carringtona. Jak jednak dodała Ciechowska, było to w czasach, kiedy cywilizacja nie była tak rozwinięta pod względem elektroniki jak dziś. Ostatnia ekstremalna geomagnetyczna (czyli najwyższej kategorii) miała miejsce w maju 2024 r.

Gdynia, 11.10.2024. Zorza nad gdyńską plażą w Babich Dołach. PAP/Andrzej Jackowski

Wyrzuty koronalne masy (CME) ze Słońca na Ziemię „podróżują” około 20-70 godzin (w zależności od szybkości wiatru słonecznego). - W przypadku burzy Carringtona to było około 18 godzin, więc to jest dosyć szybkie. One potrafią się naprawdę przemieszczać z dużymi prędkościami, zwłaszcza gdy są wycelowane w kierunku naszej planety. Ale jest jednak trochę godzin na przygotowanie się i ewentualne wyłączenia, jakieś dostosowywanie parametrów na urządzeniach – podkreśliła.

Kołodno, woj. podlaskie, 12.08.2024. Zorza polarna widoczna na Podlasiu. PAP/Michał Zieliński

Jak mówiła, mitem jest więc przekonanie, że burza słoneczna może zniszczyć życie na Ziemi, ale faktycznie zjawiska te mogą mieć katastrofalne skutki dla działania technologii czy systemów energetycznych.

Nauka w Polsce, Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)

akp/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Źródło: Evgeny Galuskin

    Kopernikit – nowy minerał z meteorytu Morasko. Odkrycie mniejsze niż ziarnko piasku

  • Chechło, 19.04.2026. Finał konkursu naukowego CanSat 2026 dla uczniów szkół ponadpodstawowych na Pustyni Błędowskiej w okolicach miejscowości Chechło, 19 bm. CanSat to międzynarodowy konkurs Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Wyzwanie polega na budowaniu symulatorów małych sond kosmicznych i przeprowadzaniu za ich pomocą badań naukowych. PAP/Łukasz Gągulski

    Rakieta wyniosła ponad 2 km nad ziemię satelity finalistów konkursu CanSat

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera