Ekspert: kluczem do uniknięcia konfliktów z niedźwiedziami jest zabezpieczenie odpadów (wideo)

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Modyfikacja gospodarki odpadami komunalnymi, zakup odpornych na zniszczenie kontenerów, montaż ogrodzeń elektrycznych oraz edukacja mieszkańców i turystów to, zdaniem dr. Wojciecha Śmietany, kluczowe działania niezbędne do ograniczenia konfliktów między ludźmi a niedźwiedziami w Bieszczadach.

Według eksperta główną przyczyną podchodzenia zwierząt pod zabudowania nie jest wzrost ich liczebności lecz niewłaściwy sposób zarządzania odpadami oraz postępująca antropopresja, czyli ogół działań człowieka, które wywierają wpływ na środowisko. Jak zauważył badacz, czynniki te nasiliły się szczególnie po okresie pandemii, a są to głównie rozwój rozproszonej zabudowy, wzrost turystyki oraz liczba punktów gastronomicznych.

– Zmiana sposobu gospodarowania odpadami, która już została wprowadzona kilkadziesiąt lat temu, spowodowała, że w zasadzie każdy mieszkaniec ma przy swoim domu coś w rodzaju nęciska dla niedźwiedzi. To pokarm przyciąga te zwierzęta, które w większości zaglądają do zabudowań w okresie nocnym i wcale nie są silnie oswojone z człowiekiem – wskazał w rozmowie z PAP dr Śmietana.

Naukowiec podał, że na podstawie trzech serii badań genetycznych przeprowadzonych w ciągu ostatnich kilkunastu lat populację niedźwiedzi w Bieszczadach szacuje się na około 80–100 osobników. Liczebność ta rośnie w tempie kilku procent rocznie, jednak jest około trzykrotnie niższa, niż wykazują to oficjalne statystyki.

Omawiając założenia projektu realizowanego w województwach podkarpackim i małopolskim, dr Śmietana w pełni poparł zabezpieczanie śmieci oraz akcje informacyjne. Zgłosił jednak zastrzeżenia do planów obrożowania zwierząt. Zwrócił uwagę, że problematyczne osobniki to najczęściej osobniki młodociane i rosnące.

– Jeśli założy się im obroże, to tylko na krótki okres, bo one rosną i po prostu ta obroża wrośnie im w ciało, powodując martwicę i chorobę – ostrzegł badacz.

Ekspert dodał, że interwencyjne płoszenie niedźwiedzi, na przykład przy użyciu broni gładkolufowej, ma uzasadnienie wyłącznie w sytuacjach, gdy zwierzęta zaczynają regularnie pojawiać się w dzień blisko ludzi i ewidentnie tracą naturalny lęk przed człowiekiem.

Dr Wojciech Śmietana z Fundacji Przyroda i Nauka był jednym z prelegentów konferencji inaugurującej projekt pn. „Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego”.

Udział w niej wzięli przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, środowiska naukowego, parków narodowych, Lasów Państwowych, służb mundurowych oraz organizacji pozarządowych. Uczestnicy spotkania omówili m.in. aktualną sytuację populacji niedźwiedzia brunatnego w polskich Karpatach oraz doświadczenia z zapobiegania konfliktom w Polsce i za granicą.

Projekt, którego budżet wynosi 19 mln zł zakłada m.in. powołanie grupy interwencyjnej, system telemetrii i zakup zabezpieczonych przed niedźwiedziami kontenerów na odpady. (PAP)

huk/ mick/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Już kilka dni upałów może zostawić trwały ślad w kondycji pszczół murarek ogrodowych

  • 09.07.2022. PAP/Wojtek Jargiło

    Przyrodnicze śledztwo w Puszczy Solskiej. Jak dawny ols stał się borem sosnowym

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera