Dane z łazika Perseverance pokazały, że 75-metrowy stos pradawnych skał na krawędzi krateru Jezero powstał w wyniku powtarzających się uderzeń asteroid. Wiek tej struktury naukowcy szacują na prawie 4 mld lat.
Na łamach periodyku „Journal of Geophysical Research: Planets” naukowcy z Imperial College London i innych ośrodków przedstawili nowe informacje na temat rejonu krateru Jezero badanego przez łazik Perseverance NASA.
– Odkąd Perseverance opuścił krater, bada zupełnie nowy obszar zarówno pod względem geograficznym, jak i geologicznym. To rozdział marsjańskiej historii starszy niż sam krater – mówi Ken Farley, z Caltech.
– Na Ziemi najwcześniejsza historia geologiczna została w dużej mierze zdeformowana i zatarta przez tektonikę płyt. Ponieważ na Marsie nie ma tektoniki płyt, która przetwarzałaby skorupę, ten pradawny zapis pozostał nienaruszony, dając nam rzadki wgląd w okres geologiczny, którego nie ma już na naszej planecie – wyjaśnia.
Jak tłumaczą eksperci, po zjechaniu z zachodniej krawędzi krateru Jezero na początku 2025 r. robot zaczął badać rejon nazwany przez naukowców Broom Point.
Zebrane dane ujawniły sześć odrębnych typów skał, w tym brekcje – skały zbudowane z ostrokrawędzistych fragmentów, które występowały naprzemiennie z warstwami drobnoziarnistego, sproszkowanego pyłu skalnego.
Fragmenty skał w brekcjach są przy tym wypełnione pustkami po pęcherzykach gazu, co wskazuje, że kiedyś były stopione.
Obecność drobnych, ciemnych, szklistych kuleczek w warstwach dostarczyła specjalistom ważnej wskazówki dotyczącej sposobu powstania tych skał.
Jak wyjaśniają eksperci, choć wulkany mogą wytwarzać podobne szkliste krople, rzadko występują one w tak dużej ilości, co wskazuje na uderzenia asteroid jako główny czynnik kształtujący te skały.
Największe z tych kuleczek dorównują rozmiarami tym, które zostały wyrzucone podczas uderzenia asteroidy Chicxulub na Ziemi, która doprowadziła do zagłady dinozaurów.
Badacze wyciągają jeszcze inny, kluczowy wniosek.
Podkreślają, że odrębne typy skał powtarzają się wielokrotnie w całej tej grubej sekwencji skalnej, a to wskazuje, że wysokoenergetyczne zderzenia zachodziły w tym regionie wczesnego Marsa raz po raz.
– Różne warstwy skał są zapisem uderzeń obiektów o różnej wielkości, zachodzących w różnych odległościach od miejsca, w którym gromadziła się ta skalna sekwencja – wyjaśnia Alex Jones z Imperial College London i główny autor pracy.
– Niektóre duże uderzenia miały miejsce bardzo daleko, inne, mniejsze – w pobliżu. Wyrzucony przez nie materiał ostatecznie opadał właśnie tutaj, budując tę grubą warstwę skał – mówi.
Sposób powstania tych warstw może, zdaniem ekspertów, wskazywać także na oddziaływanie z wodą lub lodem. Kilka z tych warstw wygląda nawet tak, jakby mogły zostać utworzone przez szybkie, przyziemne spływy rumoszu.
Na Ziemi takie potężne fale półpłynnego materiału mogą powstawać, gdy stopiona skała trafia na wodę lub lód, które natychmiast zamieniają się w parę.
Jednocześnie badacze zwracają uwagę, że niektóre warstwy Broom Point są nachylone pod kątem przekraczającym 80 stopni, czyli ustawione są niemal pionowo. To zbyt duże nachylenie, by mogło być skutkiem uderzenia, które utworzyło krater Jezero.
Naukowcy podejrzewają, że ten krajobraz został ukształtowany w zamierzchłej przeszłości przez „kosmiczne podwójne uderzenie”.
Najpierw potężne zderzenie z asteroidą utworzyło basen Isidis o średnicy prawie 2 tys. km – jeden z największych basenów uderzeniowych na Marsie, przewracając jednocześnie i nachylając niegdyś płaskie warstwy skał.
Później prawdopodobnie doszło do drugiego uderzenia asteroidy, które utworzyło krater Jezero o średnicy 28 mil, czyli 45 kilometrów.
Ten drugi impakt – tłumaczą dalej naukowcy – spowodował spękanie i wypiętrzył już wcześniej nachylone skały, tworząc spektakularne formacje, które łazik obserwuje dziś.
Badacze chcą ustalić, kiedy doszło do opisanych wydarzeń i w tym celu Perseverance pobrał dwie próbki rdzeniowe, nazwane „Bell Island” i „Main River”.
Jeśli przyszła misja sprowadzi je na Ziemię, datowanie laboratoryjne mogłoby określić, kiedy i jak często uderzenia asteroid trafiały we wczesnego Marsa.
Pośrednio dane te także powiedzą o uderzeniach w młodą Ziemię.
– W tej gwałtownej epoce z nieba nie spadały deszcz ani śnieg, lecz niemal nieustanna nawałnica kropli stopionej skały i sproszkowanego pyłu wyrzucanego przez uderzenia asteroid. Jeśli uda nam się dokładnie określić wiek tych warstw, będzie to jak odczytanie kosmicznej prognozy pogody sprzed 4 miliardów lat – mówi Jones.
Marek Matacz (PAP)
mat/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.