Według badaczy z AGH powietrze nad Krakowem nadal niezbyt czyste

28.11.2025. Widok na Kraków. PAP/Łukasz Gągulski
28.11.2025. Widok na Kraków. PAP/Łukasz Gągulski

Po zakazie palenia węglem i drewnem Kraków ograniczył własne emisje, ale zimą nadal oddycha sadzą napływającą także z okolic. Pomiary naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej pokazują, że w latach 2023-2024 w dni robocze czarnego węgla było o ok. 40 proc. więcej niż w weekendy.

Miasto może nakazać wymianę pieców, zakazać palenia węglem i drewnem, a zimą mierniki i tak pokazują bardzo złą jakość powietrza. Powód jest prosty: smog nie zatrzymuje się przy tablicy z nazwą miejscowości.

Rakshit Jakhar, Lucyna Samek i Katarzyna Styszko z Akademii Górniczo-Hutniczej przeanalizowali w czasopiśmie naukowym „Sustainability” pomiary prowadzone w Krakowie od października 2023 do września 2024 r. i porównali je z obserwacjami z lat 2020–2021. Interesował ich ekwiwalent czarnego węgla, oznaczany skrótem eBC. Jest to oszacowana na podstawie pochłaniania światła ilość cząstek powstających przy niepełnym spalaniu paliw - jednego z głównych składników sadzy i drobnego pyłu PM2,5.

Wyniki układają się w rytm dobrze znany mieszkańcom południowej Polski. Latem średnie stężenia eBC spadały do 1,2–1,5 mikrograma na metr sześcienny. Zimą wynosiły przeciętnie 4 mikrogramy, a w lutym sięgnęły 5,5 mikrograma. Najgorsze były krótkie epizody: stężenie PM2,5 przekraczało wtedy 120 mikrogramów na metr sześcienny, a eBC dochodziło do 13 mikrogramów.

I choć w okresie 2023–2024 średnia roczna była niższa niż w latach 2020–2021, nadal występowały duże wahania oraz krótkie okresy bardzo złej jakości powietrza, związane z ogrzewaniem i pogodą utrudniającą rozpraszanie zanieczyszczeń. Roczny wynik może więc wyglądać pocieszająco, choć podczas konkretnego mroźnego wieczoru oddychanie pełną piersią na zewnątrz pozostaje ryzykowne.

Kraków od 2019 r. zakazuje spalania węgla i drewna w domowych instalacjach. Badacze wskazują, że ograniczyło to miejscowe emisje, lecz zimowe pomiary nadal noszą ślad zanieczyszczeń napływających z otaczających miasto miejscowości, gdzie wciąż używa się paliw stałych. Sam miejski zakaz nie tworzy nad Krakowem niewidzialnej kopuły.

W danych widać również rytm tygodniowy. W dni powszednie średnie stężenie eBC wynosiło 3,1 mikrograma na metr sześcienny, a w weekendy 2,2 mikrograma - różnica sięgała więc około 40 proc. Wzrost w dni robocze pasuje do wpływu miejskiej aktywności, zwłaszcza transportu, natomiast zimowe skoki są dodatkowo wzmacniane przez ogrzewanie i niekorzystne warunki atmosferyczne.

Badanie obejmowało jeden punkt pomiarowy i jeden roczny cykl, a udział różnych źródeł określano po tym, jak aerozol pochłania światło o różnych długościach fal. Pozwala to rozpoznać ogólny wzorzec, lecz nie sporządzić dokładnej mapy odpowiedzialności. Niemniej warto pamiętać, że samorządy nie oczyszczą powietrza pojedynczo: działania Krakowa muszą łączyć się z wymianą źródeł ciepła i ograniczaniem emisji transportowych w całym obszarze metropolitalnym.(PAP)

kmp/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Krater aktywnego wulkanu Ijen wypełniony niebieskim jeziorem kwasu siarkowego na wschodniej Jawie w Indonezji, autor: Tomasz Aurora, fot. Adobe Stock

    Życie w kwasie siarkowym? Peptydy tworzą w nim stabilne struktury

  • Fot. materiały prasowe UPP

    Naukowcy proszą internautów o ocenę zdjęć wykonanych przez bociany

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera