Zaufasz autu bez kierowcy? Polacy chcą najpierw zobaczyć, że działa

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Wyobraź sobie, że otwierasz drzwi zamówionej taksówki, a przednie siedzenie jest puste. Wsiadasz? Badanie 1057 mieszkańców Polski pokazuje, że sam lęk przed technologią nie przesądza o odmowie. Ważniejsze są konkretne korzyści oraz możliwość wcześniejszego wypróbowania auta.

Samochód zatrzymuje się przed domem. Za kierownicą nikogo nie ma. Na ekranie pojawia się trasa, drzwi się blokują, a auto rusza. Czy po kilku minutach przestaniesz obserwować każdy manewr? Czy pozwolisz mu zawieźć do szkoły dziecko?

To nie jest wyłącznie pytanie do miłośników motoryzacji. Takie pojazdy mogłyby ułatwić życie osobom starszym, niewidomym i tym, które nie mogą prowadzić. Zmieniłyby też komunikację, rynek pracy, odpowiedzialność za wypadki i siłą rzeczy zakres udostępnianych danych o naszych podróżach. Nawet ktoś, kto nigdy do takich aut nie wsiądzie, może spotkać je na przejściu dla pieszych. Zanim samochody bez kierowców wyjadą na ulice, trzeba wiedzieć nie tylko, czy są bezpieczne, lecz także, czy ludzie wpuszczą je do codziennego życia. Polscy naukowcy zapytali o to 1057 dorosłych osób. Badanie przeprowadzono w listopadzie 2024 roku na próbie odzwierciedlającej podstawowe cechy społeczeństwa.

Polacy nie podzielili się jedynie na entuzjastów i przeciwników. Powstały trzy niemal równe grupy: 35 proc. badanych miało do autonomicznych samochodów stosunek przychylny, 34 proc. – nieprzychylny, a 31 proc. nie potrafiło się opowiedzieć. W ogóle słyszało o takich pojazdach 58 proc. ankietowanych. Przyszłość transportu oceniamy więc w znacznej mierze teoretyzując, zanim mogliśmy jej dotknąć.

Badacze pytali o jazdę do pracy, szkoły, na zakupy i wakacje, w korku oraz samotnie. Mierzyli też ogólny lęk przed technologią. Wynik okazał się mniej oczywisty, niż podpowiada stereotyp. Sam lęk przed technologią nie był bezpośrednio związany z odrzuceniem auta bez kierowcy. Osoby o mniejszym zaufaniu do nowości mocniej analizowały, czy pojazd rzeczywiście coś im da: skróci podróż, zwiększy bezpieczeństwo, będzie prosty w obsłudze i pozwoli wykorzystać czas jazdy na inne zajęcia.

Oczekiwana użyteczność była najsilniej związana z deklarowaną gotowością do korzystania z takich rozwiązań. Liczyła się także możliwość wcześniejszej jazdy próbnej oraz porównania, jak autonomiczne auta sprawdzają się u innych. Innymi słowy, zapewnienie, że technologia jest nowoczesna nie usuwa obaw, natomiast w pozytywnym nastawieniu pomagają doświadczenie i dowody, że rozwiązuje ona rzeczywiste problemy. To wskazówka dla władz miast i producentów, żeby uruchamiać dobrze nadzorowane pilotaże, na przykład w postaci autonomicznych autobusów na krótkich trasach. Mieszkańcy mogliby w ten sposób zobaczyć, wypróbować i ocenić takie rozwiązanie.

Osoby bardziej nieufne wobec technologii częściej też obawiały się gromadzenia i udostępniania danych. W końcowym modelu troska o prywatność nie była jednak istotnie związana z akceptacją dla używania pojazdów autonomicznych. Badanie nie dowodzi więc, że śledzenie podróży i naruszenie prywatności jest najważniejszym czynnikiem odpychającym Polaków od takich aut.

Badania wykonali naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, instytutów ITECH i PIMOT Sieci Badawczej Łukasiewicz oraz Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wyniki opublikowano w „Scientific Reports” (https://doi.org/10.1038/s41598-026-48156-4). Należy podkreślić, że badanie zostało przeprowadzone w jednym, konkretnym momencie, a respondenci nie mieli na ogół szansy przejechać się w pełni autonomicznym pojazdem. Analizy statystyczne nigdy nie dowodzą też przyczyn a jedynie ukazują zależności. Pytania mierzyły gotowość do korzystania, a nie wszystkie społeczne następstwa technologii.(PAP)

Nauka w Polsce

kmp/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Źródło: Politechnika Wrocławska

    Studenci stworzyli aplikację pomagającą znaleźć współlokatora i mieszkanie

  • Fot. Adobe Stock

    Prof. Hanzelka z AGH: w bilansie źródeł energii należy brać pod uwagę też koszty ukryte

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera