Benin/ Uznaną dawniej za wymarłą, głęboko położona rafa jednak żyje - stwierdzili badacze

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

U wybrzeży Beninu (Afryka) istnieje ukryta głęboko, żyjąca rafa, którą od lat 60. uznawano za wymarłą - stwierdzili naukowcy, korzystający z podwodnych dronów. To pierwszy udokumentowany przypadek występowania takiej rafy na szelfie kontynentalnym Zatoki Gwinejskiej. Pozwala on wnioskować o sytuacji w innych częściach oceanów.

Naukowcy z Instytutu Badań Rybackich i Oceanologicznych Beninu mają dobrą wiadomość związaną z kondycją oceanów. Zbadali znajdującą się na dużej głębokości rafę, która od lat 60. ubiegłego wieku była uznawana za martwą.

- Nie była to łatwa wyprawa terenowa. Towarzyszyły nam długie dni na morzu, problemy techniczne i duża niepewność. Potem jednak zobaczyliśmy na sonarze struktury, które wyglądały jak sygnały wskazujące na obecność rafy. To dało nam nadzieję, że jesteśmy blisko - opowiada Gérard Zinzindohoué z Instytutu Badań Rybackich i Oceanologicznych Beninu, autor pracy opublikowanej na łamach „Frontiers in Marine Science”.

- Następnie zbadaliśmy te struktury za pomocą podwodnego drona i systemu kamer głębinowych. Był to dla nas przełomowy moment, ponieważ nagle mogliśmy naprawdę zobaczyć dno morskie. Wciąż pamiętam te pierwsze obrazy. Towarzyszyła nam jednocześnie ekscytacja i niedowierzanie, bo po tak długim czasie rozmyślania o tej rafie nagle pojawiło się przed nami coś rzeczywistego - kontynuuje.

Wcześniej opisywano, że we wspomnianym miejscu, na głębokości pięćdziesięciu metrów, może istnieć martwa pozostałość raf. Teraz jednak naukowcy wysunęli podejrzenie, że rafa w rzeczywistości nie jest martwa, i że mogą mieć do czynienia z mezofotycznym (leżącym w strefie o umiarkowanej dostępności światła) ekosystemem koralowym.

- Mezofotyczny ekosystem koralowy występuje głębiej niż typowe płytkowodne rafy koralowe, w strefach, do których dociera znacznie mniej światła. W odróżnieniu od typowych płytkich raf nie zawsze tworzy jedną, ciągłą strukturę. Może natomiast występować w postaci nieregularnie rozmieszczonych lub rozproszonych skupisk koralowców na dnie morskim – wyjaśnia Zinzindohoué.

W ramach swoich badań naukowcy najpierw, korzystając z sonaru, przeanalizowali obiecujący obszar. Następnie, za pomocą podwodnego drona wyposażonego w kamery, zbadali najciekawsze miejsca. Jak donoszą, zobaczyli tam zdrową rafę z ośmioma różnymi gatunkami koralowców i ośmioma żyjącymi wśród nich gatunkami ryb.

Rafa nie jest prawdopodobnie jednym ciągłym ekosystemem; składa się z wielu mniejszych połaci umiejscowionych na skalistym podłożu. Badacze nie wykluczają, że dalsze badania pozwolą na odkrycie kolejnych miejsc pokrytymi rafą w tym rejonie.

- Według naszej wiedzy jest to pierwszy potwierdzony przypadek występowania żywego mezofotycznego ekosystemu koralowego na szelfie kontynentalnym Zatoki Gwinejskiej - podkreśla Zinzindohoué.

- To, co znaleźliśmy, prawdopodobnie nie jest wyjątkiem. Pokazuje to raczej, jak niewiele nadal wiemy o przybrzeżnych obszarach Afryki Zachodniej i innych regionów. Skoro po 60 latach udało nam się ponownie odnaleźć tę rafę, to ile innych raf wciąż pozostaje nieudokumentowanych albo po prostu zapomnianych? Uważam, że prawdopodobnie istnieją jeszcze inne systemy koralowe, których dotąd nie opisaliśmy. Nie powinniśmy jednak zakładać, że występują wszędzie. Każde takie odkrycie wymaga potwierdzenia. Bez powrotu w teren możemy jedynie zgadywać - komentuje.

Naukowcom nie udało się jeszcze pobrać próbek, które pozwoliłyby na dokładne określenie gatunków.

Przyznają też, że nie wiadomo, czy w latach 60-tych miejscowa rafa faktycznie nie była martwa.

- To wciąż dopiero wstępne rozpoznanie. Historyczne doniesienia sugerowały, że może to być ciągła bariera rafy koralowej, rozciągająca się równolegle do wybrzeża na długości około czterdziestu kilometrów. Zbadaliśmy jedynie niewielki fragment tego obszaru i dysponowaliśmy ograniczoną liczbą wizualnych odcinków dna objętych obserwacją wizualną. Gdybym miał nieograniczone środki, w pierwszej kolejności wróciłbym na to miejsce z odpowiednio przygotowanym programem nurkowań naukowych i pobierania próbek. Ekosystemy te są nadal słabo poznane w tej części świata, a każda dodatkowa informacja ma znaczenie - zaznacza Zinzindohoué.

- Dla mnie najbardziej ekscytujące jest poznawanie historii tej rafy i tego, co może nam ona powiedzieć o zmianach zachodzących z biegiem czasu w oceanie w tym regionie. Mam wrażenie, że dopiero zaczęliśmy odczytywać archiwum, które istnieje tam od bardzo dawna – podsumowuje.

Marek Matacz (PAP)

mat/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Adobe Stock

    Predyspozycje do rozwoju raka pod wpływem czynników środowiska zależą od genów

  • Kolumb przybywa do Ameryki, grafika, Adobe Stock

    Ospę prawdziwą przywieźli do Ameryki kolonizatorzy - wynika z analizy genomu wirusa

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera