Jest duże prawdopodobieństwo, że w trakcie Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego IAC 2027 w Poznaniu zostanie ogłoszona premiera ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce - zapowiedział w rozmowie z PAP Łukasz Wilczyński z komitetu organizacyjnego kongresu.
- Od szefa Europejskiej Agencji Kosmicznej Josefa Aschbachera mam zapewnienie, że ESA zrobi wszystko, co w jej mocy, aby w Poznaniu móc ogłosić premierę tego ośrodka - powiedział Łukasz Wilczyński, prezes Europejskiej Fundacji Kosmicznej, która stoi na czele konsorcjum organizującego kongres w 2027 r.
Na Warsaw Security Forum (12-13 października br.) Josef Aschbacher powiedział PAP, że rozmowy o tym, jakie dokładnie zadania będzie miał ośrodek, wciąż trwają. Obecnie rozważane jest utworzenie centrum symulacyjnego dowodzenia i kontroli na potrzeby operacji kosmicznych.
Wilczyński podkreślił, że z punktu widzenia interesów ESA i jej kierunku rozwojowego ośrodek w Warszawie będzie jednym z kluczowych. - Rozmawiałem z Laurentem Jaffartem, dyrektorem ESA ds. odporności, nawigacji i łączności. Ośrodek ma skupiać się na European Resilience from Space (ERS), czyli działaniach zapobiegawczych, zwłaszcza jeśli chodzi o infrastrukturę krytyczną - zaznaczył.
Jedną z podstawowych kwestii związanych z uruchomieniem ośrodka ESA jest rekrutacja. - ESA jest organizacją ponadnarodową. Dyrektorzy i pracownicy wyższych szczebli w ośrodkach ESA w Europie mają paszporty dyplomatyczne, a same ośrodki są traktowane trochę jak konsulaty. Jest to więc jednocześnie zadanie dla polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby nadać odpowiedni status pracownikom centrum. Trzeba więc wdrożyć odpowiednie przepisy i ten proces już się rozpoczął - relacjonował Wilczyński.
- Z tego, co wiem, nie jest jeszcze wybrana dokładna lokalizacja, czyli konkretny budynek, w którym centrum miałoby działać - dodał.
W czasie tegorocznego kongresu IAC 2026 w Turcji organizatorzy przyszłorocznego kongresu w Poznaniu mieli możliwość przyjrzenia się, jak takie wydarzenie funkcjonuje od środka.
- Mamy teraz zupełnie inny obraz kongresu niż jeszcze rok temu, gdyż do tej pory nie byliśmy włączani tak głęboko w organizację. W Turcji uczestniczyliśmy nie tylko we wszystkim, co się działo oficjalnie, ale też w wydarzeniach „po godzinach”. Było warto – po to, żeby wiedzieć, jakie są potrzeby, co trzeba zabezpieczyć, czego oczekują uczestnicy; bo inne oczekiwania mają agencje kosmiczne, a inne – firmy - zwrócił uwagę Wilczyński.
- Dowiedzieliśmy się też, jakich błędów nie popełniać. Troszeczkę było tam z jednej strony ciasno, a z drugiej – nie było możliwości spontanicznych spotkań nieoficjalnych. Antalya jest kurortem wypoczynkowym, więc hotele są rozsiane po wybrzeżu; w Poznaniu robimy za rok konferencję w centrum miasta europejskiego. Tam nie funkcjonowała komunikacja publiczna, w Poznaniu będzie kluczowa w poruszaniu się po mieście - opowiadał.
Jak zaznaczył, centrum kongresowe NEST w Antalyi to był niewielki obiekt i „to było widać”. - My mamy potężny obiekt Międzynarodowych Targów Poznańskich - zaznaczył.
W kongresie w Turcji wzięło udział ponad 7 tys. uczestników, a w finałowym dniu otwartym – ok. 8 tys. szerokiej publiczności. - Przymierzając to do Poznania, celujemy w większe liczby. Jeśli chodzi o delegatów – spodziewamy się co najmniej 10 tys. osób. I na pewno więcej niż 8 tys. odwiedzających ostatniego dnia. Na pewno spodziewamy się większej reprezentacji europejskiej - mówił szef Europejskiej Fundacji Kosmicznej.
Jak wspomniał, do organizatorów poznańskiego kongresu wpłynęła również prośba z krajów rozwijających się – reprezentowanych przez Kamerun, Kenię czy Rwandę – by dostrzec te kraje.
- Dla nich przyjazd na kongres jest wyzwaniem ze względu na koszt (transport, hotel, bilet wstępu), ale także ze względów formalnych. Poprosili nas o pomoc w przyspieszeniu decyzji wizowych. Chodzi o sytuację, gdy reprezentant kraju rozwijającego chce przygotować prezentację na kongres, otrzymuje akceptację abstraktu i chce jak najszybciej kupić bilety, by skorzystać z tańszych opcji transportu. Gdy proces przyznawania wizy się wydłuża, rosną równocześnie koszty przelotów i kurczą się możliwości tańszego noclegu - mówił Wilczyński.
Dodał też, że środowisko sektora space jest bardzo dobrze nastawione do kongresu w Poznaniu. - W trakcie ceremonii zamknięcia IAC 2026 w Turcji, kiedy została nam przekazana flaga jako organizatorom przyszłorocznego kongresu, to ogrom braw i okrzyków radości bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Ludzie z sektora kosmicznego czekają na Poznań - podkreślił.
Organizatorzy przygotowali spot promujący kongres. - Pokazaliśmy w nim, że Polacy są odkrywcami. Jego bohaterami są Kopernik, Heweliusz, Domeyko, Strzelecki, Bronisław Piłsudski. Film został bardzo dobrze przyjęty. Usłyszeliśmy, że jest piękny - opisał Łukasz Wilczyński.
Obecnie ruszają spotkania, na których organizatorzy kongresu w Poznaniu ustalają cele: czego oczekujemy, jak chcemy wykorzystać kongres i jak powinniśmy odpowiednio przedstawić nasze interesy.
Kongres odbędzie się w dniach 27 września - 1 października 2027 r.
Magdalena Barcz (PAP)
bar/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.