Nauka dla Społeczeństwa

26.02.2024
PL EN
26.11.2023 aktualizacja 27.11.2023

Kumak, burze i kałuże

fot. M. Łaciak fot. M. Łaciak

Płazy do rozrodu wymagają siedlisk wodnych, i coraz bardziej cierpią wskutek suszy i zanikania terenów podmokłych, stawów, oczek wodnych. Paradoksalnie jednak mogą im zagrażać także deszcze ekstremalne, nawalne, tzw. "oberwania chmury" - ustalili naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie po badaniach larw kumaka górskiego w Gorcach.

Przypadek śmierci kilkuset młodych larw kumaka górskiego Bombina variegata wskutek nagłego, nawalnego deszczu, udokumentowali i opisali na łamach czasopisma "Ecology" naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie.

Kumaki górskie składają jaja do niewielkich i zazwyczaj okresowych zbiorników wodnych we wczesnych stadiach sukcesji. Często są to po prostu duże kałuże na gruntowych drogach leśnych - przypominają w informacji przesłanej serwisowi Nauka w Polsce autorzy publikacji, dr hab. Paweł Adamski, prof. IOP PAN i dr Małgorzata Łaciak, którzy w 2020 roku na terenie pasma Lubania w Gorcach przeprowadzili badania pilotażowe, obejmujące między innymi liczenie kijanek zasiedlających tego typu zbiorniki.

Podczas jednej z kontroli wystąpiło zjawisko ekstremalnie ulewnego deszczu, w trakcie którego badacze zauważyli, że gwałtownie przelewająca się przez takie zbiorniki woda porywa niektóre z kijanek, które są w ten sposób "wypłukiwane" na drogi lub w ściółkę - a więc w siedliska, w których nie są w stanie przeżyć.

fot. M. Łaciak
fot. M. Łaciak

Po ustaniu opadów, autorzy artykułu zliczyli powtórnie wszystkie kijanki w kontrolowanych wcześniej tego dnia zbiornikach. Okazało się, że na wszystkich stanowiskach liczba kijanek wyraźnie spadła, a jedno stanowisko zostało zupełnie zniszczone w wyniku zmiany biegu strumienia. Naukowcy zauważyli, że skala strat wyraźnie różniła się w zależności od charakteru i lokalizacji zbiornika.

"Co zaskakujące, najwyższe straty odnotowały zbiorniki pochodzenia naturalnego, podczas gdy w antropogenicznych były one znacznie niższe. Jednak jak się wydaje, znaczenie ma tu nie samo pochodzenie zbiornika, ale jego lokalizacja. Naturalne zbiorniki rozrodcze kumaka położone są zwykle blisko strumieni, którymi podczas intensywnych ulew mogą przechodzić duże fale wezbraniowe. W przypadku płytkich stawków i kałuży położonych na zboczach górskich gwałtownie spływająca woda 'przelewa się' przez nie, zabierając ze sobą istotną część kijanek. Stosunkowo najmniejsze straty odnotowano w głębokich kałużach położonych na gruntowej drodze biegnącej wzdłuż szerokiego grzbietu górskiego − w takich zbiornikach objętość wody może znacznie wzrosnąć, ale spływ nie jest tak mocny, jak w pozostałych typach zbiorników" - relacjonują naukowcy.

Jak dodają, obserwacja ta może mieć bezpośredni wpływ na ochronę kumaka górskiego. Od pewnego czasu, w ramach aktywnej ochrony, tworzy się dla tego zagrożonego płaza sztuczne zbiorniki rozrodcze, w których nie jest on narażony np. na rozjeżdżanie przez pojazdy. Opisana obserwacja wskazuje, że przy ich planowaniu należy brać także pod uwagę ryzyko, związane z konsekwencjami lokalnych gwałtownych opadów. Jest to tym bardziej istotne w kontekście obserwowanych zmian klimatycznych, które w Karpatach obejmują także coraz częstsze występowania gwałtownych zjawisk pogodowych, w tym nawalnych opadów deszczy.

"Można by rzec – ironia losu. Powszechnie wiadomo, że płazy to zwierzęta, które 'uwielbiają' deszcz i które ewolucyjnie uzależniły swój rozród od obecności siedlisk wodnych − dlatego coraz bardziej cierpią wskutek zanikania terenów podmokłych, stawów, oczek wodnych; we znaki dają się im też powtarzające się coraz częściej susze. Okazuje się jednak, że niekorzystne mogą być dla nich także deszcze ekstremalne, nawalne, określane także jako 'oberwanie chmury'" - podsumowują autorzy publikacji.

Nauka w Polsce

zan/ bar/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024