Nosacz sundajski. Fot. Adobe Stock

Medioznawca o internetowych memach z "Januszem Nosaczem": to akty przemocy symbolicznej

To akty przemocy symbolicznej – ocenił pojawiające się w internecie memy z "Januszem Nosaczem" prof. Uniwersytetu SWPS Marek Kochan. Wskazał, że piętnowane i wyszydzane są w ten sposób osoby o słabszej pozycji ekonomicznej czy niższym kapitale kulturowym.

  • Fot. Adobe Stock
    Człowiek

    Krytyczny autostereotyp Polaków w memach o nosaczu sundajskim

    Obraz Janusza Nosacza Typowego Polaka przedstawiany w memach z nosaczem w roli głównej jest negatywny. Wpisują się one w niesprawiedliwie negatywny obraz Polaków kreowany w mediach po 1989 roku - uważa dr hab. Marek Kochan, prof. Uniwersytetu SWPS, który zbadał memy z nosaczem w roli głównej.

  • Źródło: Adobe Stock
    Świat

    Wielki nos zapewnia nosaczowi powodzenie

    Im większy nos nosacza sundajskiego, małpy znanej z licznych memów, tym bardziej podoba się on samicom – informuje pismo "Scientific Reports".

Najpopularniejsze

  • Fot. Adobe Stock

    Społeczność WSKZ: wyrażamy poparcie dla stanowiska władz uczelni

  • Szczątki tzw. księżniczki z Bagicza pochodzą z około 120 r. n.e.

  • Koniunkcja Księżyca z Jowiszem

  • Jak reagować na furię czy rozpacz dziecka? Psycholog: Zamiast odwracać uwagę, akceptujmy emocje

  • Ekspert: natura może Polsce zabezpieczyć połowę granicy z Białorusią i Rosją

  • Fot. Adobe Stock

    Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

  • Norwegia/ Naukowcy: niebezpieczne superbakterie mogą pochodzić ze Svalbardu

  • NASA: księżycowa misja załogowa opóźniona, będzie dodatkowy lot

  • Pierwszy w Wielkiej Brytanii poród po przeszczepie macicy, pozyskanej od zmarłej dawczyni

  • Psychologowie o tym, dlaczego „zawsze” wybieramy najwolniejszą kasę: to złudzenie poznawcze

Fot. Adobe Stock

Eksperci: tylko dla 5 proc. chorób rzadkich opracowano terapie przyczynowe; inwestycja w ich rozwój się opłaca

Zgodnie z szacunkami obecnie istnieje 6-8 tys. chorób rzadkich, ale tylko dla 5 proc. z nich opracowano leczenie przyczynowe - zwracają uwagę eksperci. Inwestycja w prace nad metodami leczenia tych schorzeń jest jednak opłacalna, bo zmniejsza znacznie ich koszty społeczne - zaznaczają.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera