Na terenach leśnych naukowcy wykrywali dziennie 500 mikroskopijnych cząsteczek plastiku na metr kwadratowy. To prawie dwukrotnie więcej, niż znaleźli w próbkach pobranych w centrum miasta. Badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii.
Naukowcy z University of Leeds donoszą, że w wiejskich terenach leśnych zanieczyszczający powietrze mikroplastik można wykryć w większych ilościach niż w lokalizacjach miejskich. W powietrzu w lesie znajdowali dziennie 500 plastikowych mikrocząstek – dwukrotnie więcej niż w powietrzu miejskim.
Badacze podejrzewają, że to drzewa i inna roślinność wychwytują unoszące się w powietrzu cząstki z atmosfery. Wyniki te podważają założenie, jakoby zanieczyszczenie mikroplastikiem było problemem dotyczącym głównie miast. Pokazują również wpływ, jaki ukształtowanie terenu i warunki pogodowe mają na rozprzestrzenianie się tych drobin.
„Nasze badania ujawniają, że środowiska wiejskie niekoniecznie są wolne od unoszącego się w powietrzu mikroplastiku. Podkreślają, jak naturalne elementy, takie jak drzewa, wpływają na schematy zanieczyszczeń” – mówi dr Gbotemi Adediran, autor badania opisanego w magazynie „Environmental Pollution” (https://doi.org/10.1016/j.envpol.2025.127388).
„Pokazuje to, że osadzanie się mikroplastiku jest kształtowane nie tylko przez działalność człowieka, ale także przez czynniki środowiskowe, co ma istotne implikacje dla monitorowania, zarządzania i ograniczania zanieczyszczenia. Powszechna obecność mniejszych cząstek budzi obawy dotyczące potencjalnego ryzyka zdrowotnego wynikającego z ich wdychania, niezależnie od tego, czy ludzie mieszkają w mieście, czy na wsi” – dodaje.
Wcześniejsze badania wykazały, że mikroplastik może pozostawać zawieszony w powietrzu przez całe tygodnie, przy czym najmniejsze cząsteczki pokonują nawet tysiące kilometrów.
Teraz naukowcy postanowili zbadać wpływ pogody na różne rodzaje cząstek oraz to, jak wiąże się to z typami plastiku wykrytymi w różnych krajobrazach. Wybrali trzy lokalizacje w hrabstwie Oxfordshire - wiejski las Wytham Woods, podmiejskie Summertown oraz centrum miasta Oksford.
Podczas gdy w lesie cząstek było najwięcej, te zawieszone w powietrzu miejskim były najbardziej różnorodne. Jednocześnie niemal wszystkie te obecne w lesie były najmniejszych rozmiarów.
Większość cząsteczek w powietrzu z lasu była przy tym zbudowana z polietylenu używanego m.in. do produkcji opakowań czy ubrań.
Tymczasem w samym Oksfordzie większość cząsteczek była złożona z kopolimeru etylenu i alkoholu winylowego - tworzywa szeroko stosowanego w opakowaniach żywności, elementach samochodowych systemów paliwowych oraz foliach przemysłowych.
Okazało się przy tym, że warunki pogodowe miały silny wpływ na przemieszczanie się plastikowych cząsteczek.
W okresach wysokiego ciśnienia atmosferycznego, które przynosi spokojną i słoneczną pogodę, osadzało się mniej drobin, natomiast podczas wietrznej aury, zwłaszcza przy wiatrach z północnego wschodu, cząsteczki osiadały w większej liczbie.
Opady deszczu zmniejszały ogólną liczbę cząsteczek, jednak te, które udało się zebrać, były większe.
„Nasze odkrycia rzucają światło na wpływ zjawisk pogodowych na rozprzestrzenianie się i osadzanie mikroplastiku oraz na rolę, jaką odgrywają drzewa i inna roślinność w przechwytywaniu cząsteczek unoszących się w atmosferze” – zwraca uwagę dr Adediran.
Marek Matacz (PAP)
mat/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.