Dr Barciński o misji Artemis 2: to otwarcie nowej ery

01.04.2026 EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
01.04.2026 EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

Po raz pierwszy od półwiecza astronauci udali się w stronę Księżyca. Choć na samo lądowanie na Srebrnym Globie przyjdzie jeszcze poczekać - wiele wskazuje na to, że ludzkość właśnie otwiera zupełnie nowy rozdział w kolonizacji Księżyca - skomentował w rozmowie z PAP dr Tomasz Barciński z firmy ICEYE.

Załogowa misja NASA na orbitę Księżyca - Artemis II - wystartowała w czwartek ok. 0:34 czasu środkowoeuropejskiego z Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego na Florydzie. Ma potrwać 10 dni; szóstego dnia Artemis II zbliży się do Księżyca na najmniejszą podczas tego lotu odległość. To pierwsza taka misja księżycowa z udziałem ludzi od 53 lat.

– Po przerwie, która trwała od zorganizowanego w 2022 udanego, bezzałogowego lotu Oriona w ramach misji Artemis 1, wchodzimy w decydującą fazę. Program ruszył na dobre i misja Artemis 2 jest kolejnym, kluczowym krokiem, na który wszyscy czekaliśmy – powiedział dr Barciński, były kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN, obecnie ekspert w ICEYE.

Dodał, że trasa lotu jest podporządkowana niemal w całości bezpieczeństwu załogi.

– Trajektoria lotu jest w zasadzie prosta i opiera się na tzw. torze swobodnego powrotu. Kapsuła ma okrążyć Księżyc w taki sposób, by nawet w przypadku awarii silników siła grawitacji automatycznie skierowała pojazd z powrotem na Ziemię. Orion wejdzie na bardzo wydłużoną, eliptyczną orbitę wokół Ziemi, która jedynie „zahaczy” o Księżyc, pozwalając astronautom zobaczyć jego niewidoczną z planety stronę. Następnie, skieruje ich do domu – wyjaśnił specjalista.

Porównując program Artemis do legendarnego Apollo pod kątem technologii, możemy mówić raczej o ewolucji sprawdzonych pomysłów – zwrócił uwagę.

– Idea pozostała bardzo podobna - wciąż opieramy się na gigantycznej rakiecie jednorazowego użytku i modułowej budowie statku. Można to porównać do ewolucji samochodu. Auto z lat 60. i współczesny model to wciąż ta sama koncepcja: cztery koła i kierownica. Jednak dzisiejsza realizacja szczegółów, optymalizacja silników i zawieszenia, a przede wszystkim systemy bezpieczeństwa są na nieporównywalnie wyższym poziomie. Korzystamy z dekad doświadczeń zdobytych podczas misji Apollo, lotów wahadłowców i funkcjonowania ISS – podkreślił dr Barciński.

Przypomniał, że dwa momenty misji będą szczególnie ryzykowne.

– Niezmiennie najtrudniejszy jest start oraz lądowanie. Jednak lot też jest niemałym wyzwaniem - rzadko latamy z ludźmi w tzw. głęboki kosmos, a droga na Księżyc już nim jest. Musimy przetestować systemy podtrzymywania życia, które pierwszy raz będą pracować w takich warunkach, z załogą na pokładzie, przez dziesięć dni. Do tego dochodzi ogromne wyzwanie, jakim jest promieniowanie kosmiczne. Astronauci muszą pokonać pasy Van Allena i wyjść poza ochronną tarczę magnetyczną Ziemi. To będzie dla nich duże obciążenie – powiedział.

Zwrócił również uwagę, że statek oraz załoga jest naturalnie przygotowana na wszystkie sytuacje, także kryzysowe.

– Po pierwsze mamy tu do czynienia z dużą redundancją, czyli zwielokrotnieniem systemów. Gdyby więc jakiś element zawiódł, jego pracę przejmie system zapasowy. Ponadto, nawet jeśli zupełnie zawiedzie sterowanie automatyczne, astronauci są przeszkoleni do ręcznego korygowania orbity. To scenariusz typu „worst case”, przypominający nieco wyzwania z misji Apollo 13, chociaż ten lot jest dużo prostszy. Co więcej, już na etapie startu stosowany jest system ratunkowy, który w razie wybuchu rakiety jest w stanie błyskawicznie odstrzelić kapsułę z załogą, by ją uratować. Z kolei w czasie lądowania kapsułę będzie chroniła wyjątkowo duża, ablacyjna osłona termiczna – wyjaśnił naukowiec i inżynier.

Na kolejne lata NASA ma naturalnie już zaplanowane kolejne misje – zaznaczył.

– W planowanej na 2027 rok misji Artemis III, na orbicie okołoziemskiej ma być przetestowany system lądowania oraz nowy skafander do aktywności poza statkiem. Na 2028 roku zaplanowano już lądowanie ludzi na Księżycu – powiedział dr Barciński.

Marek Matacz (PAP)

mat/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 01.04.2026 EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

    Prof. Wrochna: astronauci Artemis II jako pierwsi spojrzą na niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca

  • Fot. Adobe Stock

    Łukasiewicz - ILOT i Scanway podpisały umowę dotyczącą testowania sprzętu kosmicznego

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera