Norwegia/ Wrak XVIII-wiecznego statku z bezcennym ładunkiem wciąż skrywa tajemnice

Gorzów Wielkopolski, 22.12.2017. Cieśniny duńskie widoczne przez szkło powiększające na tle mapy Europy. PAP/Lech Muszyński
Gorzów Wielkopolski, 22.12.2017. Cieśniny duńskie widoczne przez szkło powiększające na tle mapy Europy. PAP/Lech Muszyński

Niewiele wiadomo o znalezionym przypadkiem w cieśninie Skagerrak wraku. Choć odkryto go we wrześniu 2025 roku i część bezcennego ładunku udało się wyciągnąć na powierzchnię, badacze z Norweskiego Muzeum Morskiego nadal szukają odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące statku.

Wrak odkrył we wrześniu 2025 r. Espen Saastad, zegarmistrz z Porsgrunn, który po godzinach prowadzi niewielką firmę badającą dno morskie. Podczas jednej z operacji kamera zdalnie sterowanego pojazdu podwodnego zarejestrowała na dnie morza wrak i leżące przy nim stosy chińskiej porcelany. Saastad powiadomił władze, a badania przejęło Norweskie Muzeum Morskie. Placówka ta w ostatnich dniach opublikowała film z podwodnych badań oraz poinformowała, co dotychczas udało się ustalić.

Dokładnej lokalizacji wraku nie ujawniono. Wiadomo jedynie, że znajduje się on w Skagerraku, u wybrzeży Norwegii, na dnie, ok. 600 m pod taflą morza. Takie głębokości występują na tym akwenie wyłącznie w Rynnie Norweskiej, potężnym zagłębieniu dna morskiego wyrzeźbionym ponad milion lat temu przez lodowce. To także powód, dla którego prace archeologiczne są wyjątkowo trudne. Badacze muszą przez wiele godzin płynąć łodzią, a następnie opuszczać robota podwodnego z kamerą i chwytnikami.

To prawdopodobnie dwumasztowy galiot, typowy północnoeuropejski statek z połowy XVIII wieku. Kadłub liczy ok. 22 m długości i stoi niemal prosto na stępce. Przy dziobie znaleziono dwie kotwice. Brak armat wskazuje, że była to jednostka handlowa.

Tylko drobną część ładunku udało się dotychczas wydobyć. Aby dotrzeć do wraku, archeolodzy muszą korzystać z podwodnego drona z robotycznym ramieniem i chwytnikami. Do Norweskiego Muzeum Morskiego do tej pory trafiła zastawa z chińskiej porcelany, częściowo w nienaruszonym stanie, co naukowcy ocenili jako szczególną rzadkość. Chińskie naczynia stały się źródłem dla nazwy odkrycia - Porselensvraket (pol. porcelanowy wrak).

Najważniejsze pytania pozostają jednak bez odpowiedzi. Nie wiadomo, dlaczego statek zatonął. Nie wiadomo też, co stało się z załogą. Badacze nie wiedzą, czy zdążyła się uratować, czy marynarze zginęli razem ze statkiem.

Nie ustalono również, skąd ani dokąd jednostka płynęła. Co prawda, na użytej w pokładowej kuchni cegle dostrzeżono sygnaturę wskazującą na Lubekę, ale w opinii naukowców nie przesądza to o pochodzeniu statku. Nie jest znana także nazwa jednostki.

Na statku nadal znajdują się zamknięte od XVIII w. skrzynie. Nie wiadomo, czy zawierają herbatę, zioła, lekarstwa, tekstylia czy inne materiały.

Cień szansy na rozwikłanie zagadek może dać analiza zboża, które statek przewoził. Badacze pobrali próbki do badań DNA, co może przybliżyć wiedzę o trasie statku.

Pomocne w ustaleniu szczegółów dotyczących odkrytego wraku mogą być archiwa. W XVIII w. w łączącej Bałtyk z Atlantykiem cieśninie pobierano tzw. cło sundzkie. Statki handlowe przepływające między Danią a Szwecją musiały płacić w znanej jako „zamek Hamleta” twierdzy Helsingoer opłatę. Rejestry pobieranych do połowy XIX w. opłat zachowały się.

Według Norweskiego Muzeum Morskiego skład ładunku nie jest znany z żadnego innego wraku w Europie Północnej i daje wyjątkowy wgląd w handel XVIII wieku. Muzeum wykluczyło podniesienie wraku. Zdecydowano się na przeprowadzenie archeologicznych poszukiwań na głębokości 600 metrów. Riksantikvaren, norweski odpowiednik urzędu Generalnego Konserwatora Zabytków, przeznaczył na prace badawcze 2,9 mln koron (około 1 mln złotych). Odzyskane przez archeologów artefakty mają być w przyszłości eksponowane w Oslo na półwyspie Bygdoey.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Aplikacja online pomogła w bezsenności i lękach u seniorów

  • Fot. Adobe Stock

    Herbata może mieć korzystny wpływ na zdrowie, ale zależy to od sposobu jej przygotowania

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera