W środę otwarto Centrum Badań Translacyjnych Instytutu Nenckiego

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

W środę otwarto Centrum Badań Translacyjnych Instytutu Nenckiego. Celem nowego ośrodka jest m.in. lepsze zrozumienie mechanizmu rozwoju chorób cywilizacyjnych oraz opracowanie wcześniejszej ich diagnostyki. Dzięki temu można będzie skuteczniej leczyć pacjentów – przekonywali eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Centrum powstało dzięki środkom z KPO, a koordynatorem projektu było Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jednostką wdrażającą był Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI), całkowita wartość przedsięwzięcia wyniosła 121 milionów 660 tys.

- Stworzyliśmy centrum translacyjne po to, żeby znaleźć bardzo krótką ścieżkę między molekułą i mechanizmem biologicznym - a pacjentem. Bo tak naprawdę to translacja w przypadku nauk biologicznych, nauk biomedycznych, nauk, które są realizowane w Instytucie Nenckiego, trafia do pacjenta – powiedziała dyrektor Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego Polskiej Akademii Nauk prof. Agnieszka Dobrzyń.

Przypomniała, że swoje kompetencje w bioobrazowaniu i obrazowaniu medycznym Instytut Nenckiego buduje od ponad dwóch dekad. W 2019 placówka została polskim węzłem infrastruktury europejskiej Euro-BioImaging (ERIC) i obecnie jest jej liderem. – Na tej podstawie zaczęliśmy aplikować o coraz większe granty na rozbudowę europejskiej części, która znajduje się w Polsce – mówiła prof. Dobrzyń. W 2023 r. w Instytucie otwarte zostało Krajowe Centrum BioObrazowania Biopixel. Inauguracja nowego centrum jest kontynuacją tych działań.

Zgromadzono w nim aparaturę najwyższej światowej klasy - najnowocześniejsze systemy obrazowania biologicznego, pozwalającymi obserwować całe preparaty i tkanki, aż po obrazowanie struktur komórkowych z rozdzielczością kilku nanometrów.

Jak wyjaśniła dyrektor instytutu, nowe centrum dysponuje mikroskopami konfokalnymi, które pozwalają m.in. oceniać metabolizm komórki na żywych preparatach. - Mamy najbardziej nowoczesny mikroskop elektronowy, który pozwala nam na obrazowanie jeszcze głębsze, w kierunku nanostruktur oraz w kierunku analiz już na poziomie atomów – wymieniała specjalistka. Jest to model JEOL JEM-F200 CF-CR, który ma nie tylko ultra-wysoką rozdzielczość, ale pozwala też na prowadzenie obserwacji w rozdzielczości atomowej, obrazowanie 3D oraz analizę pojedynczych cząstek biologicznych (Single Particle Analysis), a także zaawansowaną analizę składu chemicznego.

Nowoczesna aparatura w połączeniu z wiedzą dostępnych na miejscu ekspertów zostanie wykorzystana przede wszystkim do poznawania mechanizmów rozwoju chorób cywilizacyjnych, takich jak choroby neurodegeneracyjne, metaboliczne, choroby nowotworowe. - Aby skutecznie je leczyć, (…) musimy zrozumieć mechanizmy na poziomie pojedynczych komórek. Dzięki tym technikom możemy zobaczyć, jak funkcjonuje niesprawna komórka – tłumaczyła dyrektor Instytutu Nenckiego.

Wyjaśniła, że zmienia się technologia, która pozwala zaglądać głębiej w struktury komórki. Dlatego tak ważne jest inwestowanie w najnowocześniejsze urządzenia.

Mówiąc o planach dotyczących działań w Centrum Badań Translacyjnych prof. Dobrzyń wymieniła wczesne wykrywanie zmian patologicznych, czyli bardzo wczesną diagnostykę. - Chcemy szukać nowych markerów, ale także chcemy mówić o innowacyjnych terapiach – wymieniała prof. Dobrzyń.

Naukowcy chcieliby też stworzyć cyfrowe modele komórek, zdrowych i chorych. - Infrastruktura, którą stworzyliśmy, pozwoli nam, mam nadzieję, na modelowanie wirtualnych komórek, na symulację interwencji oraz na podejmowanie decyzji terapeutycznych na podstawie tego, co danemu pacjentowi tak naprawdę posłuży – mówiła specjalistka.

W jej ocenie może to zastąpić metodę prób i błędów, która funkcjonuje obecnie. - Bardzo byśmy chcieli, żeby od odkrycia naukowego do realnego wpływu na życie pacjentów ścieżka się bardzo mocno skróciła w porównaniu do tego, co mamy dzisiaj – podkreśliła.

W jej ocenie taka infrastruktura ma też wymiar naukowy. - To jest dostęp do aparatury nieosiągalnej dotychczas w skali kraju, w skali Europy – tłumaczyła prof. Dobrzyń.

Dodała, że centrum będzie też stymulować przepływ wiedzy z nauki do gospodarki.

- To pierwsza infrastruktura w ramach KPO, otwierana w obrębie Polskiej Akademii Nauk, bo Sieć Badawcza Łukasiewicz już kilka takich otwarć miała – podkreśliła na inauguracji wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Maria Mrówczyńska. Zwróciła uwagę na bardzo krótki czas realizacji Centrum Badań Translacyjnych, który wyniósł 18 miesięcy. Dofinansowanie z KPO wyniosło 89 mln, a resztę dołożyli partnerzy komercyjni.

- Chciałabym państwu życzyć, aby ta infrastruktura była wykorzystywana (…) od pomysłu przez rozwój całej wiedzy naukowej do transferu do gospodarki, tak aby zarówno pacjent, jak i państwo prowadząc badania naukowe, jak i też firmy, które funkcjonują w obrębie naszego kraju, miały z tego pożytek. Aby ta nowoczesna infrastruktura w skali kraju i Europy była dostępna dla naszych naukowców, jak i też naukowców z całego świata – podsumowała wiceminister. (PAP)

jjj/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Prof. Sikorska: mechanizmy choroby Alzheimera czy Parkinsona podobne do chorób prionowych

  • Adobe Stock

    Polscy i estońscy naukowcy wskazali problem, który może zniekształcać wyniki badań mikrobiomu

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera