Nawet tylko kilkudniowe fale upałów mogą zostawiać trwały ślad w kondycji pszczół murarek ogrodowych – wynika z badań polskich naukowców. Gdy larwy tych owadów rozwijały się w ekstremalnych temperaturach, dorosłe osobniki były mniejsze, miały mniejsze skrzydła i latały wolniej.
Długotrwałe skutki krótkotrwałych, ekstremalnych zjawisk termicznych występujących w okresie rozwoju murarki ogrodowej (Osmia bicornis) – jednego z najważniejszych gatunków dzikich pszczół zapylających rośliny sadownicze oraz wiele gatunków dzikich roślin – pod lupę wzięli badacze z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN oraz Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „Proceedings of the Royal Society B”.
Badacze sprawdzili, w jaki sposób umiarkowane i ekstremalne fale upałów – odpowiadające prognozom klimatycznym dla Europy – występujące w okresie rozwoju pszczół wpływają na budowę i strukturę ciała osobników dorosłych oraz ich wydajność lotu.
Wyniki pokazały, że nawet krótkotrwałe epizody ekstremalnych temperatur mogą pozostawiać trwały ślad w kondycji zapylaczy.
– Mimo że okres ekstremalnych temperatur trwał zaledwie od kilku do kilkunastu dni, jego skutki utrzymywały się przez całe życie owadów. Dorosłe pszczoły były mniejsze, miały mniejsze skrzydła, rzadziej podejmowały lot, latały wolniej i pokonywały krótsze dystanse. Najsilniejsze skutki obserwowano w przypadku ekstremalnych i kilkunastodniowych fal upałów – powiedziała PAP dr Agnieszka Gudowska z ISEZ PAN, pierwsza autorka publikacji.
Badaczka dodała, że ta ograniczona zdolność do lotu może utrudniać pszczołom odnajdywanie kwiatów i obniżać efektywność zapylania.
- Tylko początek tego lata pokazał, że fale upałów stają się również w Polsce coraz częstszym zjawiskiem. Dlatego w miarę jak ekstremalne zjawiska termiczne stają się coraz częstsze, takie długotrwałe deficyty morfologiczne i funkcjonalne u zapylaczy mogą ograniczać ich mobilność, efektywność poszukiwania pożywienia oraz świadczenie usług ekosystemowych. W dłuższej perspektywie może to mieć znaczenie zarówno dla funkcjonowania ekosystemów, jak i dla rolnictwa – podkreśliła Agnieszka Gudowska.
W jej ocenie, jednym z działań, które mogą łagodzić skutki fal upałów dla dzikich zapylaczy, jest ochrona i odtwarzanie różnorodnych siedlisk zapewniających chłodniejsze mikroklimaty oraz miejsca schronienia. – Są to m.in. zadrzewienia, zakrzewienia, niekoszone fragmenty łąk czy martwe drewno. W krajobrazie rolniczym i miejskim warto również dbać o ciągłość kwitnienia roślin, aby owady osłabione upałami miały łatwy dostęp do pokarmu – podała.
Gudowska podkreśliła przy tym, że jednak najważniejszym rozwiązaniem pozostaje ograniczanie zmian klimatu, ponieważ wraz ze wzrostem częstości i intensywności fal upałów, ich negatywny wpływ na zapylacze będzie się nasilał. (PAP)
Nauka w Polsce
akp/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.