Do końca wieku co najmniej pół miliona dodatkowych mieszkańców Wlk. Brytanii znajdzie się na terenach zagrożonych powodziami przybrzeżnymi. W kolejnych stuleciach liczba ta może wzrosnąć do 1,7 mln - wynika z badania opublikowanego w „Nature Communications”.
Naukowcy z brytyjskiego Met Office i University of Bristol po raz pierwszy oszacowali, jak wzrost poziomu mórz wpłynie na liczbę narażonych na zalanie mieszkańców Wielkiej Brytanii. W analizie uwzględnili zarówno najbardziej prawdopodobne scenariusze klimatyczne, jak i wariant zakładający wyjątkowo szybkie topnienie pokrywy lodowej Antarktydy.
Wyliczyli, że nawet jeżeli państwa zrealizują swoje obecne zobowiązania dotyczące ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, to do 2200 r. ryzyko powodzi przybrzeżnych może objąć dodatkowe 1,4 mln osób, a do 2300 r. - 1,7 mln. Obecnie na takich terenach mieszka ok. 2 mln ludzi.
- Oceany i lądolody reagują na zmiany klimatyczne i rosnące temperatury z dużym opóźnieniem, dlatego poziom mórz będzie podnosił się jeszcze przez setki lat. To taki uśpiony olbrzym - powiedział kierujący badaniem prof. Matt Palmer.
Jak podkreślił, przynajmniej części tego wzrostu nie da się już uniknąć, nawet po ograniczeniu ocieplenia. Jednak redukcja emisji może zdecydować o tym, jak duża będzie skala zmian.
Badacze zestawili prognozy wzrostu poziomu wód z modelami pokazującymi, które obszary Wlk. Brytanii mogą w przyszłości zostać zalane. Pozwoliło to określić, ilu ludzi będzie mieszkać w strefach zagrożenia.
Okazało się, że jeśli państwa zrealizują swoje obecne zobowiązania dotyczące ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, poziom morza wzdłuż brytyjskich wybrzeży wzrośnie do 2100 r. o 40-60 cm. Powierzchnia terenów zagrożonych powodziami przybrzeżnymi zwiększy się wówczas o ok. 13 proc.
W tym samym scenariuszu do 2300 r. poziom mórz może być wyższy o już 1,2-1,8 m, a obszar zagrożony zalaniem zwiększyć się o 56 proc. Najbardziej narażone będą tereny nizinne, szczególnie okolice zatoki The Wash we wschodniej Anglii oraz ujścia rzeki Humber.
Autorzy badania przeanalizowali również scenariusz najgorszego, ale wciąż realnego rozwoju wydarzeń. Zakłada on, że część pokrywy lodowej Antarktydy może zacząć gwałtownie się rozpadać.
W takim wariancie poziom morza wokół Wlk. Brytanii mógłby wzrosnąć do 2300 r. o ponad 15 m. Naukowcy zaznaczyli, że scenariusz ten jest skrajny i opiera się na procesach, których prawdopodobieństwo i przebieg nadal pozostają przedmiotem dyskusji naukowej. Nie można go jednak całkowicie wykluczyć.
Tak znaczny wzrost poziomu wody zagroziłby już nie tylko nadmorskim miejscowościom, ale także ważnym elementom infrastruktury. Podczas powodzi zalane mogłyby zostać m.in. fragmenty londyńskiej obwodnicy M25, dzielnica finansowa Londynu (City of London) oraz rozległe obszary zachodniej i północnej części miasta. W niektórych miejscach woda mogłaby osiągnąć metr głębokości.
- Najgorsze scenariusze oznaczałyby w kolejnych stuleciach ogromne wyzwania i konieczność przemieszczania ludności oraz przenoszenia całych osiedli z dala od wybrzeża - skomentował współautor badania prof. Jeffrey Neal.
Zdaniem naukowców takie wyniki pokazują, że konieczne jest równoczesne przygotowywanie się do nieuniknionego wzrostu poziomu mórz oraz szybkie ograniczanie globalnych emisji. Szczególne znaczenie ma dalsze monitorowanie pokryw lodowych, zwłaszcza Antarktydy, ponieważ wczesne wykrycie oznak przyspieszającego topnienia dałoby państwom więcej czasu na budowę zabezpieczeń lub przenoszenie infrastruktury z najbardziej zagrożonych obszarów.
Autorzy podkreślili też, że realizacja celów porozumienia paryskiego może znacząco zmniejszyć ryzyko najbardziej katastrofalnych skutków. Choć nie zdoła już w pełni zatrzymać wzrostu poziomu mórz, może ograniczyć jego tempo i ostateczną skalę zniszczeń.
Z pełną treścią artykułu można zapoznać się tutaj.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.