Prof. Judy Wajcman: kobiety powinny mieć większy wpływ na rozwój technologii

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Technologia nie wyzwala kobiet – uważa australijska socjolożka prof. Judy Wajcman. Twórczyni terminu „technofeminizm” w rozmowie z PAP dodała, że kobiety powinny mieć znacznie większy wpływ na rozwój nowych technologii.

Prof. Judy Wajcman wykłada socjologię w London School of Economics and Political Science i Oxford Internet Institute (Wielka Brytania). Jest główną badaczką w projekcie „Women in Data Science and AI” (Kobiety w nauce o danych i sztucznej inteligencji) w Instytucie im. Alana Turinga. Zajmuje się socjologią pracy, teorią płci i relacjami kobiet z technologią. Jest m.in. laureatką nagrody im. Ludwika Flecka, z którym - jak mówiła odbierając wyróżnienie - łączy ją polsko-żydowskie pochodzenie.

Prof. Wajcman ukuła termin „technofeminizm” - określający związek między feminizmem a naukami społecznymi zajmującymi się technologią. Technofeminizm zakłada wzmocnienie roli kobiet w tworzeniu i korzystaniu z technologii oraz analizę historycznych i współczesnych relacji kobiet z technologią z wielu perspektyw, m.in. patriarchatu, sztuki albo komunikacji.

W rozmowie z PAP badaczka przypomniała, że w dziedzinie innowacji króluje siedem gigantów technologicznych: Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet, Meta, Nvidia i Tesla. – Te firmy całkowicie zdominowały rynek technologii – stwierdziła naukowczyni.

Dodała: – Twórcy wielu technologii ukrywają fakt, że powstają one głównie z myślą o przeznaczeniu do celów wojskowych. Dlatego uważam, że my, użytkownicy tych technologii, powinniśmy mieć znacznie większy wpływ na rozwój innowacji.

Opisywała na przykład, że kiedy na rynku pojawiły się pierwsze drony, zachwalano je jako narzędzia do dostarczania paczek i leków. – Drony miały ratować życie i w wielu przypadkach to robią. Ale obserwacyjne i uzbrojone bezzałogowce są też wykorzystywane do inwigilacji i zabijania – zaznaczyła prof. Wajcman.

Wspomniała o procesie, który wytoczyło koncernowi technologicznemu Meta (właścicielowi Facebooka i Instagrama) 29 amerykańskich stanów. Właścicielowi Facebooka i Instagrama zarzucono celowe wykorzystywanie mechanizmów uzależniających wobec dzieci. Firma zawarła w środę ze stanami ugodę, na podstawie której ma wypłacić 16,68 mld dolarów i wprowadzić mechanizmy zabezpieczające dzieci.

– Od dawna wiadomo było, że portale społecznościowe, wszystkie te przyciski „lubię to” albo uśmiechnięte buźki są zaprojektowane tak, by użytkownicy jak najdłużej zostali przy ekranach. Większość nie zdaje sobie sprawy, że w Dolinie Krzemowej pracują najwybitniejsi psychologowie, których zadaniem jest opracowywanie narzędzi do zatrzymania ludzi w aplikacji – zauważyła.

Przyznała, że nowe technologie i sztuczna inteligencja niekoniecznie oszczędzają czas. – E-maili dostajemy nieporównanie więcej niż kiedyś listów pisanych odręcznie. Poczta elektroniczna całkowicie zmieniła formę i charakter korespondencji. Na pewnym poziomie ją usprawniła, ale jednocześnie na wysyłaniu i odpowiadaniu na e-maile spędzamy znacznie więcej czasu niż kiedyś na pisaniu listów – wyjaśniła.

Zauważyła, że kiedy po raz pierwszy pojawiły się pralki, odkurzacze i wiele innych urządzeń gospodarstwa domowego, ich producenci twierdzili, że te technologie pozwolą zaoszczędzić tak dużo czasu, że kobiety nie będą miały w domu już nic do roboty. – Tak się nie stało. Na dodatek nadal istnieje nierówny podział obowiązków domowych: kobiety wykonują dwie trzecie z nich – podkreśliła.

Socjolożka zwróciła uwagę, że w procesie tworzenia innowacji bierze udział bardzo niewiele kobiet: – W ośrodkach high-tech w Kalifornii pracują głównie młodzi mężczyźni. To oni podejmują decyzje, w jakim kierunku będzie zmierzać technologia i jaki będzie następny krok w jej rozwoju.

Jej zdaniem ta niewielka różnorodność wśród pracowników zajmujących się obecnie sztuczną inteligencją i bazami danych jest uderzająca. – Nie sądziłam, że nadal w inżynierii będzie tak mało kobiet i że sytuacja ta powtórzy się w nowych dziedzinach, które wcześniej nawet nie istniały. Kolejna sprawa to uprzedzenia zakodowane w tworzonych przez mężczyzn algorytmach. Istnieje bogata literatura na temat luki danych dotyczących płci w naukach technologicznych, a także prace na temat uprzedzeń rasowych i płciowych w algorytmach wykorzystywanych przez policję – opowiadała.

Tłumaczyła, że w Wielkiej Brytanii i Australii od lat organizowane są kampanie, które mają zwiększyć liczbę kobiet zajmujących się STEM (ang. science, technology, engineering, mathematics, czyli nauka, technologia, inżynieria, matematyka), ale odsetek studentek i pracownic w tych dziedzinach nadal jest mały. – Wynika to m.in. z kulturowych, tradycyjnych ról płciowych w zachodnich społeczeństwach. Na przykład w Malezji albo Chinach liczba kobiet studiujących STEM i pracujących jako inżynierki jest znacznie większa, ale na Zachodzie trudno przełamać ten schemat – poinformowała prof. Wajcman.

Zaznaczyła, że w swojej pracy bada m.in. to, jak, przez kogo i dla kogo technologie są projektowane, jakie wartości lub normy kulturowe z nimi się wiążą. – Musimy myśleć o tym, że każde z tych rozwiązań mogłaby wyglądać inaczej i służyć innym celom. Ludzie mają obsesję na punkcie AI. A tymczasem w Wielkiej Brytanii mamy na przykład wiele źle zaprojektowanych domów, które nie są przystosowane do zmian klimatycznych. Powinniśmy myśleć o problemach społecznych i technologiach, jakich potrzebujemy, by je rozwiązać, zamiast pozwalać, by szefowie BigTechów decydowali, jakie technologie tworzyć, by zarobić więcej pieniędzy – oceniła.

Tłumaczyła, że jednym z elementów, który miał wpływ na kształtowanie dzisiejszych innowacji, była pornografia. – Historyczne materiały podają, że zainwestowano w rozwój grafiki w internecie także dlatego, iż twórcy materiałów pornograficznych chcieli uzyskać dobrej jakości obraz. Pornografia króluje w sieci także dziś. Na dodatek wiele kobiet spotyka się w internecie z cyberprzemocą seksualną, deepfake umożliwia rozbieranie kobiet za pomocą sztucznej inteligencji. Zresztą deepfake to narzędzie stworzone wyłącznie w niecnych celach – do populistycznej propagandy i pornografii. Nie wyobrażam sobie żadnego sensownego zastosowania dla tego wynalazku – oceniła ekspertka.

Jej zdaniem badania każdej sfery życia – od transportu publicznego przez architekturę po ochronę zdrowia – powinny uwzględniać technofeministyczną świadomość odmiennych pozycji mężczyzn i kobiet jako projektantów, pracowników zakładów produkcyjnych, sprzedawców i użytkowników technologii.

– W moich badaniach zajmowałam się też kwestią, czy technologia wyzwala kobiety. Otóż myślę, że nie. To polityka wyzwala kobiety, to kobiety wyzwalają kobiety. Wiele osób uważa, że druga fala feminizmu została wywołana powszechnym stosowaniem pigułki antykoncepcyjnej. A ja mówię, że to właśnie feminizm drugiej fali umożliwił stosowanie pigułki, która stworzyła warunki do wyzwolenia kobiet, dzięki czemu mogły one zmienić relacje seksualne i prowadzić inne życie – zaznaczyła.

– Do kobiecej emancypacji w dziedzinie technologii nie wystarczą sprzęt i oprogramowanie. Potrzebni są ludzie z krwi i kości oraz ludzka sprawczość – podsumowała prof. Judy Wajcman.

Naukowczyni przyjechała do Polski na 17. Konferencję Europejskiego Towarzystwa Socjologicznego (ESA), odbywającą się w Warszawie w dniach 25-28 sierpnia.

Anna Bugajska (PAP)

abu/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Warszawa, 28.08.2026. Od lewej: modeatorka Estera Flieger, prezes zarządu Fundacji Centrum Edukacji Obywatelskiej Jędrzej Witkowski, dr Joanna Lizut i Wiktoria Nowak z Fundacji OFF School na prezentacji raportu Horyzont Ibris Young w Centrum Prasowym PAP w Warszawie. PAP/Radek Pietruszka

    Badanie Horyzont IBRiS Young: 48 proc. młodych uważa, że warto ukończyć studia

  • Fot. Adobe Stock

    Polska wśród słabiej przygotowanych na zmiany na rynku pracy związane z AI

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera