Dotarliśmy do miejsca, gdzie realnie, w prawdziwej matematyce mamy już narzędzie, które potrafi rozwiązywać najtrudniejsze problemy matematyczne, jakie możemy sobie wyobrazić; to absolutny przełom - tak dr Bartosz Naskręcki skomentował dla PAP rozwiązanie problemu Naviera-Stokesa przez sztuczną inteligencję.
Firma OpenAI ogłosiła, że jej model sztucznej inteligencji rozwiązał równania Naviera-Stokesa – jeden z siedmiu matematycznych tzw. problemów milenijnych. Równania Naviera-Stokesa to wzory opisujące ruch płynów (cieczy i gazów). Stosuje się je na co dzień m.in. do prognozowania pogody, projektowania kadłubów samolotów czy analizy przepływu krwi w naczyniach krwionośnych.
W 2000 r. Instytut Matematyczny Claya (USA) ogłosił równania Naviera-Stokesa jednym z siedmiu problemów milenijnych matematyki i zaoferował 1 mln dolarów nagrody za podanie rozwiązania lub kontrprzykładu. Przedstawiciele OpenAI zadeklarowali, że nie zamierzają ubiegać się o wartą milion dolarów nagrodę za to osiągnięcie.
- Problemy milenijne to siedem bardzo trudnych otwartych problemów matematycznych, które zostały wyróżnione przez Instytut Claya jako jedne z wiodących problemów, które potencjalnie mogą bardzo rozwijać matematykę, jeżeli zostaną rozwiązane. Jesteśmy na etapie, że jeden z tych problemów milenijnych, czyli hipoteza Poincarego, została rozwiązana już wiele lat temu przez Grigorija Perelmana - powiedział PAP w środę dr Naskręcki, który był gościem Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Dr Naskręcki jest prodziekanem Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (UAM), a także badaczem Centrum Wiarygodnej Sztucznej Inteligencji (Centre for Credible AI, CCAI) na Politechnice Warszawskiej.
Rozwiązanie problemu Naviera-Stokesa - jak opisał matematyk - jest wynikiem wysiłku wielu matematyków, którzy używali jednocześnie swojej własnej wiedzy i modeli językowych, czyli AI. Ostatnie słowo należało do firmy OpenAI.
- I to jest absolutny przełom. To pokazuje, że dotarliśmy do miejsca, gdzie realnie w prawdziwej matematyce, w takich problemach naukowych mamy już narzędzie, które potrafi rozwiązywać najtrudniejsze problemy matematyczne, jakie możemy sobie wyobrazić - podkreślił dr Naskręcki.
Sukcesowi ogłoszonemu przez OpenAI towarzyszą kontrowersje związane z potencjalnym wykorzystaniem przez model prób rozwiązania tego problemu podejmowanych przez inne zespoły.
- Nie znam wszystkich szczegółów. Z tego, co wiem, kontrowersje wybuchły wokół tego, że część tych matematyków, którzy pracowali nad rozwiązaniem problemu Naviera-Stokesa, wykorzystywała modele językowe; istnieje więc podejrzenie, że podczas treningu kolejnych generacji modeli, które zostały użyte do rozwiązania tego problemu przez firmę OpenAI, być może część ich pomysłów została jakby wbudowana w trening tego modelu, co wskazywałoby na pewnego rodzaju jakby zapożyczenie idei - wyjaśnił matematyk.
Dodał, że oglądał te rozwiązania. - One nie są identyczne, ale nie są też zupełnie rozdzielne. No, ale trzeba pamiętać, że w nauce jest często takie zjawisko, że jeżeli kilka grup badawczych pracuje nad danym problemem, to bardzo często mogą wpadać równolegle na podobne rozwiązania. Więc tutaj jest jakby taki duży osobisty dramat, kto tak naprawdę zostanie na przykład przez Instytut Claya ostatecznie uznany za osobę czy zespół, który zostanie wskazany jako ten, który rozwiązał ten problem milenijny - mówił.
Odpowiedź na to pytanie to kwestia dłuższych analiz. - Wszystko wskazuje na to, że Instytut Claya będzie miał jeszcze przez wiele tygodni dużą zagwozdkę, w jaki sposób w ogóle potraktować to, co się wydarzyło. Też pamiętajmy, że te doniesienia prasowe głównie plus dokumentacja, która została gdzieś tam przekazana w internecie, to nie są jeszcze oficjalne publikacje naukowe. Więc tutaj też jeszcze minie bardzo dużo czasu, zanim będziemy mieli takie tradycyjne potwierdzenie ze świata naukowego, że ten problem został rzeczywiście oficjalnie rozwiązany - zaznaczył ekspert.
- Natomiast wydaje się, że jesteśmy na tym etapie, że można powiedzieć rzeczywiście, że ten problem możemy odhaczyć z listy problemów milenijnych, czyli zamiast siedmiu oryginalnych zostało nam już tylko pięć - ocenił.
Uznał też, że nie oznacza to, że rola matematyków w rozwiązywaniu najtrudniejszych kluczowych problemów się skończyła.
- Właśnie wręcz przeciwnie, teraz to jest ten moment, w którym powinniśmy się naprawdę bardzo intensywnie włączyć w rozwiązywanie różnych problemów matematycznych. W niektórych dziedzinach to już bardzo przyspiesza, ale są dziedziny nowe, które się zaczynają pojawiać. W pewnym sensie te narzędzia za chwilę nam pomogą rozwijać kolejne problemy - powiedział.
- Więc ja mam nadzieję, że ta lista problemów milenijnych to nie jest lista, która, jak ją wyczerpiemy, to powiemy: matematyka się skończyła. Raczej odwrotnie, że ona wygeneruje nam nową listę problemów na kolejne milenium i będziemy się zastanawiali nad następnymi problemami - podsumował. (PAP)
Nauka w Polsce
bar/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.