Wypracowanie rekomendacji, co robić, by skuteczniej walczyć z dezinformacją, będzie jednym z celów I Kongresu Bezpieczeństwa Informacyjnego REINFO, który w dniach 22-23 września organizują w stolicy Podlasia Uniwersytet w Białymstoku (UwB) i think tank Fundacja Instytut Zamenhofa.
Ma to być pierwszy ogólnopolski kongres poświęcony bezpieczeństwu informacyjnemu, jego znaczeniu dla państwa oraz budowaniu odporności społeczeństwa na dezinformację.
Organizatorzy zapowiadają, że wezmą w nim udział kluczowi w kraju eksperci w tej dziedzinie, przedstawiciele organizacji zajmujących się tym tematem, administracji, mediów, sektora technologicznego.
Zaplanowano debaty, wystąpienia ekspertów m.in. o operacjach wpływu prowadzonych przez państwa trzecie, cyberbezpieczeństwie, ale też z psychologii manipulacji, edukacji medialnej czy roli mediów w walce z fake newsami. Będą też praktyczne warsztaty z fact-checkingu.
„Rosnące dziś zagrożenia związane z manipulacją informacją, operacjami wpływu i atakami kognitywnymi coraz silniej oddziałują nie tylko na debatę publiczną, ale też na bezpieczeństwo państw, procesy demokratyczne, gospodarkę oraz społeczne poczucie stabilności. Skala dezinformacji oraz tempo jej rozprzestrzeniania sprawiają, że potrzebujemy dziś przestrzeni do wspólnej rozmowy o tym, jak skutecznie budować odporność na zagrożenia informacyjne i kognitywne” - poinformował prezes Fundacji Instytut Zamenhofa Paweł Prus, cytowany w zapowiedzi kongresu.
Organizatorzy kongresu podkreślają, że w Polsce trzeba wypracować spójny system podejścia do bezpieczeństwa informacyjnego, bo dotychczas prowadzone działania są rozproszone, mają miejsce na różnych poziomach, a aby skutecznie działać, potrzebna jest współpraca tych środowisk i systemowe pieniądze na takie działania i to na wiele lat.
- Jest przede wszystkim potrzebna instytucja spajająca, np. na poziomie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która będzie miała też odpowiedni budżet - podkreślił w rozmowie z PAP dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku prof. UwB, dr hab. Adam Bartnicki Bartnicki. W jego ocenie pieniądze należałoby zaplanować na lata.
- Tylko potrzebna jest do tego wola, ale wola i finansowanie nie doraźne, nie reakcyjne - bo my jako państwo polskie działamy zawsze doraźnie, reakcyjnie i losowo właśnie - tylko to musi być program opracowany na wiele lat - zaznaczył.
Zwrócił uwagę, że ważną rolę w walce z dezinformacją odgrywa także edukacja. Bartnicki, który działa też w Eksperckim Zespole Doradczym ds. Bezpieczeństwa Informacyjnego RP przy KPRM zapowiedział, że jedną z przygotowywanych przyszłych rekomendacji dla władz będzie propozycja wprowadzenia na poziomie akademickim obowiązkowego przedmiotu: budowanie odporności społecznej. Poinformował, że na wydziale stosunków międzynarodowych UwB, którym kieruje, taki przedmiot już jest.
Bartnicki dodał, że na tych zajęciach studenci mieliby się uczyć: walki z dezinformacją, elementów obrony cywilnej, zagadnień ochrony infrastruktury krytycznej czy zachowania higieny cyfrowej. Według niego na początek taki przedmiot mógłby być pilotażowo wprowadzony we wschodniej Polsce.
Rozmówca PAP uważa, że należałoby też zmienić program nauczania przedmiotu techniki komputerowe, by on również przygotowywał do walki z dezinformacją.
W kongresie w Białymstoku wezmą udział również przedstawiciele Polskiej Agencji Prasowej. PAP jest jednym z patronów medialnych tego spotkania. (PAP)
kow/ mmu/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.