Profesor Andrzej Elżanowski należał do rzadkiego w naszym kraju typu naukowca, który łączył akademicką pracę badawczą ze społecznym zaangażowaniem na rzecz zwierząt – wspominają współpracownicy. Pogrzeb prof. Andrzeja Elżanowskiego, zoologa, paleontologa, bioetyka, odbędzie się 12 października.
- Prof. Elżanowski nieustannie przypominał o bogatym w doznania i emocje życiu wewnętrznym wszystkich kręgowców, które moralnie zasługują na szacunek i troskę, prawnie zaś - na ochronę przed szerokim wachlarzem okrucieństwa - podkreśla kognitywista i zoopsycholog dr hab. Marcin Leszek Urbaniak z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.
Przypomina, że w ostatnich kilkunastu latach praca badawcza prof. Andrzeja Elżanowskiego oscylowała wokół podmiotowości zwierzęcej w ujęciu ewolucyjnym i neurologicznym. Dążył on lepszego zrozumienia, na jakich neurologicznych fundamentach opierają się złożone, inteligentne zachowania zwierząt. Przyglądał się ewolucyjnemu kształtowaniu się wyższych funkcji poznawczych, w tym zjawiska świadomości czy sprawczości u kręgowców.
- Udowadniał, że subiektywna jakość doznań czy też immanentna wartość życia szczura, gołębia, dzika albo karpia nie jest w żaden sposób niższa od wartości życia ssaków naczelnych, w tym człowieka. Pod względem przeżywanych stanów psychicznych oraz wrażeń fizycznych kręgowce są jednakowo równe i Homo sapiens nie ma tutaj przywilejów - dodaje Urbaniak.
Prof. Elżanowski pytał, dlaczego faworyzujemy tzw. zwierzęta towarzyszące (np. psy, koty), znacznie gorzej zaś traktujemy hodowlane, łowieckie czy laboratoryjne. Potępiał stojącą za tym ludzką bezmyślność, wybiórczą troskę, obojętność, a nierzadko naszą pazerność i cynizm.
- Cechy te były przez Andrzeja Elżanowskiego szczególnie piętnowane jako przyczyny szeroko rozumianej przemocy wobec zwierząt. Nie unikał on publicznie szorstkich słów, aby wyrazić oburzenie czy rozczarowanie instytucjami i decydentami, którzy lekceważyli apele o skuteczniejszą ochronę zwierząt i ich dobrostanu - opowiada Urbaniak.
Jak podkreśla, prof. Elżanowski niewątpliwie należał do – zbyt rzadkiego w naszym kraju – typu naukowca, który łączył akademicką pracę badawczą ze społecznym zaangażowaniem na rzecz zwierząt. Prof. Elżanowski uczestniczył aktywnie w komisjach i ciałach doradczych, współpracował z organizacjami pozarządowymi, a także działał jako niezależny ekspert.
- Swoją postawą, działaniami i autorytetem inspirował kolejne pokolenia, które już dzisiaj kontynuują jego dziedzictwo - podsumowuje naukowiec.
- Prof. Andrzej Elżanowski rozumiał etyczną i społeczną odpowiedzialność nauki i dostrzegał konsekwencje odkryć naukowych. Bolało go, że fakty dotyczące doznaniowości zwierząt, nawet te udowodnione ponad wszelką wątpliwość, nie mają przełożenia na praktyki społeczne i prawo - wspomina historyczka sztuki, kulturoznawczyni z Wydziału Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego, dr Dorota Łagodzka.
Jak dodaje, jego zaangażowanie aktywistyczne na rzecz zwierząt wynikało nie tylko z wrażliwości i empatii, lecz także z poważnego potraktowania konsekwencji wyników badań empirycznych, przede wszystkim tych dotyczących odczuwania przez zwierzęta pozytywnych i negatywnych doznań fizycznych i psychicznych.
- Jego aktywizm był przy tym zawsze pragmatyczny, skupiony na skuteczności wprowadzania rzeczywistej, w tym prawnej zmiany na rzecz poprawy losu zwierząt. Jego wiedza z zakresu zoologii, etologii oraz poznawczych i doznaniowych zdolności zwierząt pozaludzkich w połączeniu ze znajomością teorii etycznych i pragmatyzmem politycznym stanowiła unikatową całość - opisuje dr Łagodzka.
Podkreśla, że prof. Elżanowski zawsze wspierał swoją wiedzą organizacje i inicjatywy na rzecz zwierząt, a przez ostatnie dziewięć lat dzielił się nią ze studentkami i studentami antropozoologii na Uniwersytecie Warszawskim.
- Ten kierunek studiów był dla prof. Elżanowskiego bardzo ważny. W kształceniu absolwentów łączącym międzydziedzinową rzetelną wiedzę naukową z wrażliwością na los zwierząt widział nadzieję na profesjonalizację ruchu na rzecz zwierząt i, co za tym idzie, poprawę losu zwierząt w przyszłości - wyjaśnia dr Łagodzka.
- Nie mam wątpliwości, że wkład Prof. Elżanowskiego w rozwój antropozoologii jest nie do przecenienia. Zastąpić go jest rzeczą niemożliwą, możemy najwyżej próbować częściowo nadrobić tę olbrzymią stratę - podsumowuje.
Prof. Andrzej Elżanowski zmarł 9 września. Był zoologiem, paleontologiem i bioetykiem, który współtworzył polskie przepisy o ochronie zwierząt. Od 2011 r. przewodniczył Polskiemu Towarzystwu Etycznemu. Zasiadł w pierwszej Krajowej Komisji Etycznej ds. Doświadczeń na Zwierzętach, doprowadzając do wprowadzenia skali do oceny stopnia inwazyjności eksperymentów naukowych (siły bólu i uciążliwości) na organizmy zwierzęce. Brał udział w kampaniach przeciwko brutalnej eksploatacji zwierząt.
Pogrzeb prof. Andrzeja Elżanowskiego odbędzie się 12 października. (PAP)
krx/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.