Badanie PET w minutę

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Nowatorski skaner PET obejmujący całe ciało pozwala uzyskać obrazy o jakości diagnostycznej w czasie zaledwie jednej minuty – ogłoszono podczas dorocznego kongresu Europejskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej (EANM'26) w Wiedniu (Austria).

Badanie PET (pozytonowa tomografia emisyjna) to nowoczesna, nieinwazyjna metoda diagnostyki obrazowej z dziedziny medycyny nuklearnej, która pozwala ocenić procesy metaboliczne zachodzące w organizmie. Często występuje w połączeniu z tomografią komputerową jako PET-CT.

Pacjentowi podaje się dożylnie specjalny znacznik promieniotwórczy (radiofarmaceutyk), najczęściej znakowaną izotopem fluoru glukozę (18F-FDG). Komórki nowotworowe zużywają znacznie więcej glukozy niż zdrowe tkanki, dlatego kumulują ten znacznik w większych ilościach – dzięki temu onkolodzy mogą wykrywać ogniska nowotworów złośliwych, określać stopień zaawansowania choroby (przerzuty), planować leczenie oraz kontrolować ewentualną wznowę. W kardiologii ocenia się żywotność mięśnia sercowego (np. po zawałach) oraz przepływu krwi. W neurologii dzięki badaniu PET można zlokalizować ogniska padaczki, choroby neurodegeneracyjne takie jak choroba Alzheimera czy Parkinsona oraz guzy mózgu.

Urządzenie (kamera pozytonowa/PET-CT) rejestruje promieniowanie i tworzy trójwymiarowy obraz metabolizmu tkanek. Cała procedura - od podania znacznika do zakończenia skanowania - trwa zazwyczaj od 2 do 3 godzin, a samo skanowanie około od 10 do kilkudziesięciu  minut.

Konwencjonalne skanery PET/CT charakteryzują się niewielkim osiowym polem widzenia, co oznacza, że obrazują ciało fragmentami – zazwyczaj wymagane jest pięć do sześciu zmian położenie pacjenta względem aparatury, aby objąć obszar od głowy do ud. Systemy z wydłużonym osiowym polem widzenia (ang. long-axial field-of-view – LA-FOV) rejestrują znacznie większą część ciała jednocześnie i wykrywają większą ilość sygnału emitowanego przez radioznacznik, co pozwala na istotne skrócenie czasu badania bez utraty jakości obrazu.

W ramach badania EQUIP naukowcy z Peter MacCallum Cancer Centre w Melbourne (Australia) ocenili działanie systemu PET/CT nowej generacji z osiowym polem widzenia o długości 128 cm (GE HealthCare Omni 128 cm). Dwudziestu czterech uczestników, którym podano jeden z pięciu radioznaczników (¹⁸F-FDG, ¹⁸F-DCFPyL, ⁶⁸Ga-DOTATATE, ⁶⁸Ga-PSMA lub ¹²⁴I), poddano standardowemu badaniu na konwencjonalnym skanerze PET/CT o krótkim osiowym polu widzenia (SA-FOV), a następnie 10-minutowemu skanowaniu na urządzeniu typu LA-FOV.

Później naukowcy zrekonstruowali obrazy z badania LA-FOV, wykorzystując dane zebrane w ciągu zaledwie pięciu, trzech, dwóch oraz jednej minuty. Dwóch specjalistów medycyny nuklearnej, nieposiadających informacji o czasie akwizycji danych, oceniło uzyskane obrazy w pięciostopniowej skali pod kątem ogólnej jakości diagnostycznej, ostrości, wyraźności zmian (stopnia, w jakim zmiany odróżniają się od otaczających tkanek) oraz poziomu szumu na obrazie.

Średnie oceny jakości obrazów dla każdego czasu akwizycji mieściły się w przedziale od „dobrej” do „doskonałej”. Średnie noty za jakość diagnostyczną wyniosły 5,0 dla badań trwających dziesięć i pięć minut, 4,9 dla badań trzy- i dwuminutowych oraz 4,5 dla badań jednominutowych. Dla porównania, w przypadku standardowego skanera średnia ocena jakości diagnostycznej wyniosła 3,9 – był to wynik niższy niż w systemie z dużym polem widzenia (LA-FOV) we wszystkich ocenianych kategoriach i dla wszystkich czasów akwizycji.

„Jednominutowe skanowanie w tym systemie pozwoliło uzyskać obrazy, które nasi eksperci ocenili wyżej niż standardowe badania wykonywane przez nas na co dzień”– wyjaśnił główny autor pracy, dr Cameron Pain. - To najbardziej zaskakujący wniosek: nawet przy skróceniu czasu akwizycji o 90 proc. jakość obrazu przewyższała tę uzyskiwaną za pomocą obecnie stosowanych standardowych metod”.

Wszystkie obrazy uzyskane w czasie dwóch minut lub dłużej otrzymały co najmniej cztery na pięć punktów w każdej kategorii, a wszystkie obrazy jednominutowe – co najmniej trzy na pięć punktów. Wraz ze skracaniem czasu badania oceny jakości obrazu ulegały obniżeniu – najbardziej zauważalny spadek odnotowano przy czasie jednej minuty, zwłaszcza w odniesieniu do poziomu szumu. Mimo to, jakość tych obrazów była bardziej zbliżona do pełnych, 10-minutowych badań w systemie LA-FOV niż do standardowych badań wykonywanych w systemach o mniejszym polu widzenia (SA-FOV).

Krótszy czas badania może uczynić procedurę PET/CT bardziej komfortową dla pacjentów – zwłaszcza tych, którzy odczuwają ból lub mają trudności z utrzymaniem nieruchomej pozycji – a także ograniczyć rozmycie obrazu spowodowane ruchem. Pozwala to również placówkom diagnostycznym na wykonanie większej liczby badań w ciągu dnia. Alternatywnie, wyższa czułość systemów LA-FOV może zostać wykorzystana do zmniejszenia dawki podawanego pacjentowi radioznacznika.

„Systemy PET obejmujące całe ciało (total-body PET) dają nam możliwości, których wcześniej nie mieliśmy – podsumował dr Pain. - Dzięki jego czułości możemy szybciej skanować pacjentów, obniżyć dawkę promieniowania oraz wyraźniej dostrzegać zmiany chorobowe”.

Do potwierdzenia tych wyników konieczne będą dalsze badania. Jakość obrazu oceniano na podstawie punktacji przyznawanej przez osoby analizujące badania, a nie za pomocą wskaźników dokładności diagnostycznej. Dlatego potrzebne są zakrojone na szerszą skalę badania, które potwierdzą, że bardzo krótkie skanowanie nie prowadzi do przeoczenia niewielkich lub słabo widocznych zmian, a także pozwolą ustalić, jak szybsze skanowanie wpływa na organizację pracy oraz doświadczenia pacjentów w codziennej praktyce klinicznej.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Naukowcy wskazali 13 proc. lądów najważniejszych dla ochrony bioróżnorodności

  • Fot. Adobe Stock

    Naukowcy opisali prawdopodobnie pierwszego znanego historii korporacyjnego psychopatę

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera