Nigdy nie ufajmy influencerom, zwłaszcza w sprawach medycznych; wszystko sprawdzajmy, zwłaszcza przed udostępnianiem i zaufajmy nauce, której metoda dochodzenia do prawdy jest najlepszą, jaką ludzkość wymyśliła – mówił gość podcastu „Studio PAP” Konrad Skotnicki, znany w sieci jako Doktor z TikToka.
Popularyzator nauki przyznał, że odnalezienie się w dzisiejszym świecie – pełnym nieprawdziwych informacji – nie jest łatwe. Jak bowiem mówił, jest trochę „systemowych zachęt” do tworzenia fake newsów, ponieważ internet daje możliwość monetyzowania np. suplementów diety czy pseudoterapii. Dlatego „trzeba wszystko sprawdzać”, zwłaszcza przed podaniem dalej.
- Jeżeli jakiś news, który widzimy, wywołuje w nas skrajne emocje od razu, to warto się zastanowić, czy nie został przypadkiem zaplanowany w ten sposób – mówił Skotnicki.
Odpowiadając na pytanie, czy to oznacza, że mamy sprawdzać wszystko, co czytamy, potwierdził. – Ja zakładam, że trzeba być w ogóle nieufnym wobec wszystkiego, co widzimy, zwłaszcza w internecie – podkreślił.
Pytany, komu więc ufać, odpowiedział: – Nigdy nie ufać influencerom – powiem jako influencer – zwłaszcza w sprawach medycznych. Akurat to rozdzielenie jest dla mnie bardzo takie ostre, to znaczy: jeżeli coś dotyczy kwestii zdrowotnych, to ufamy tylko lekarzowi, nikomu innemu; żadnemu znajomemu, zwłaszcza człowiekowi z internetu. Oczywiście nie jest tak, że lekarze są nieomylni, ale lekarz, który ma za sobą wiele lat studiowania i duże doświadczenie, prawie zawsze będzie więcej wiedział od influencera medycznego.
Z kolei na pytanie, dlaczego zwykły człowiek, który nie ma specjalistycznej wiedzy, ani nie zna się na metodologii badań, ma zaufać nauce i naukowcom, Skotnicki odpowiedział, że jako alternatywę mamy „chłopski rozum”, a to „jedna z gorszych rzeczy, jaka się przydarzyła nam jako gatunkowi ludzkiemu”.
- Musimy wybrać, komu zaufać. I mamy teraz do wyboru: osobę, która poświęciła całe swoje życie zawodowe, naukowe na sprawdzaniu, jak coś działa; i osobę, która tego nie zrobiła. No więc dla mnie wybór jest dość prosty. Ale oczywiście to wszystko przy założeniu, że naukowiec wciąż się może mylić. Mało tego, naukowiec wciąż może mieć jakąś swoją agendę za swoimi twierdzeniami (…) Natomiast nauka, właściwie metoda naukowa, jako taki system dochodzenia do prawdy, to jest najlepsze, co mamy jako ludzkość, nic lepszego nie wymyśliliśmy - podkreślił popularyzator.
Jako przykład podał wpływ palenia papierosów na zachorowalność na nowotwory płuc. Opowiadał, że często słyszy się przykład czyjegoś dziadka, który dożył 80 lat, z których przepalił 50 – i nic mu nie było. Mamy przykład konkretnej osoby, którą nawet możemy znać.
Po drugiej stronie stoi statystyka, która pokazuje, że – przykładowo – na 1000 osób niepalących na raka płuc zachorowało 10 osób, w wśród palących było ich 200. Ale – kontynuował Skotnicki – ludzkie mózgi „nie są naturalnie stworzone do ogarniania dużych liczb intuicyjnie”. – Więc jak wchodzą te duże liczby i ta statystyka, którą próbujemy zrozumieć, to nasze mózgi wolą uciekać się do przykładów pojedynczych, realnych ludzi, historii, które znamy, a nie jakichś cyferek – wyjaśniał.
Dlatego też, w jego ocenie, nauka musi opowiadać historie. - My musimy opakowywać odkrycia naukowe, nie tylko w suche liczby, ale też w te historie, które sprawią, że nasze mózgi przyczepią się do tego – mówił.
Był też pytany, jak się odnaleźć w gąszczu sprzeczności, kiedy nauka zmienia zdanie, kiedy wyniki badań są sprzeczne albo kiedy profesorowie opowiadają rzeczy niezgodne ze stanem wiedzy.
Doktor z TikToka odpowiedział na przykładzie kwestii dietetycznych i jedzeniowych, gdzie często pojawiają się argumenty, jak się zmieniają wytyczne: że margaryna była zła, a jest dobra; że zły jest albo cukier, albo tłuszcz, albo jeszcze coś innego.
– Najczęściej jest tak, że te twierdzenia, gdy ludzie mówią, że „kiedyś to naukowcy mówili”, to jest to, co mówiły reklamy i koncerny, które próbowały kiedyś sprzedawać margarynę albo masło. To zwykle nigdy nie było stanowisko nauki, ale trafiało do tych ludzi, bo było wszędzie – opowiadał.
Jako świeży temat podał elektrolity. – Ja sam przez wiele lat myślałem, że elektrolity to jest fajna rzecz, no bo się nawodnię, a to jest istotne. Wszędzie o tym jest. Po prostu wchodzimy do każdego sklepu, półki zastawione elektrolitami, jakieś reklamy, że nawadnia lepiej niż woda. Tymczasem okazuje się, że ludzie w ogóle nie potrzebują elektrolitów takich z półek sklepowych – w sensie osoby, które nie są wyczynowymi sportowcami, nie biegają jakichś ultramaratonów czy nie trenują wiele godzin dziennie w upale i nie pocą się jakoś niesamowicie, w ogóle nie potrzebują elektrolitów – mówił.
Dodał, że jednak to nie nauka tak twierdziła, a biznes reklamowy. Ale skoro zewsząd słyszy się, że elektrolity i nawadnianie są kluczowe, to nietrudno o wykształcenie sobie takiej opinii. I jeśli nawet później pojawią się głosy, że te elektrolity często są słodzone, wysokokaloryczne i bogate w sód, to nie zawsze się to przebije.
Na koniec PAP poprosiła Konrada Skotnickiego, aby zaproponował czytelnikom, widzom i słuchaczom, jak podejmować lepsze decyzje szukając wiarygodnych informacji.
- Wszystkie kwestie medyczne, zdrowotne, dietetyczne, psychologiczne – jak najdalej od internetu, jak najdalej od czerpania wiedzy o tych sprawach z internetu. Mamy od tego specjalistów, mamy lekarzy, psychologów, dietetyków. Jeżeli macie jakiś problem, to warto się do nich zgłosić – zaapelował.
Kolejna rzecz to uważać na treści wzbudzające skrajne emocje. Trzecią radą jest stworzenie sobie listy zaufanych profili czy mediów i później czerpanie z nich informacji np. o nauce.
Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
akp/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.