Norweski Instytut Meteorologiczny (MET) we wtorek podsumował miniony miesiąc w pogodzie. W październiku padło ponad 80 rekordów temperatury, a każda stacja meteorologiczna w kraju zanotowała średnią powyżej normy. W niektórych regionach zima zniknie całkowicie – przestrzegają naukowcy.
Specjaliści z MET wskazali, że średnia temperatura w październiku była o 2,7 stopnia wyższa od normy. Od początku pomiarów cieplej było tylko w 1901 i 2000 roku.
„Nie mamy ani jednej stacji pomiarowej, która zanotowała w ostatnim miesiącu temperaturę poniżej normy” – powiedziała cytowana w komunikacie badaczka z MET Reidun Gangstoe.
Meteorolodzy naliczyli ponad 60 rekordów średniej temperatury miesięcznej i ponad 20 rekordów najwyższej temperatury w ciągu doby. Szczególnie niezwykły był październik na dalekiej północy, którą zakwalifikowano jako obszar ekstremalnie ciepły. Na lotnisku na arktycznym archipelagu Svalbard termometry pokazały rekordowe 10,2 stopnia Celsjusza.
Poważne odchylenia od normy stwierdzono również w zakresie opadów. W niektórych miejscach przy granicy z Federacją Rosyjską spadło o 80 proc. mniej deszczu niż zwykle. W tym samym czasie w regionie Oestfold na samym południu Norwegii był to jeden z dziesięciu najbardziej deszczowych październików od 1901 roku. W całym kraju padły 22 rekordy opadów.
„Zmiany klimatu zostawiły widoczne swoje odciski palców we wszystkich zjawiskach pogodowych. Zmieniła się zarówno zwykła pogoda, jak i zjawiska ekstremalne” – oceniła Gangstoe.
Według wrześniowych analiz MET norweskie jesienie ociepliły się od 1901 roku o 1,3 stopnia. Do końca stulecia mają stać się cieplejsze nawet o kolejne 3,5 stopnia.
Najbardziej zmieni się północ kraju. Sezon śnieżny już się tam skrócił, a coraz mniejsza pokrywa śnieżna sprawia, że ziemia pochłania więcej słonecznego ciepła i szybciej i trwalej się nagrzewa. Pojawiać się będą jesienne pożary wrzosowisk i łąk. Zimy będą zaczynały się później.
„Na wielu obszarach wybrzeża zima całkowicie zniknie. W niektórych miejscach jesień będzie przechodziła wprost w wiosnę” – ostrzegła meteorolożka MET Helga Therese Tilley Tajet.
Jeszcze większym zagrożeniem może być woda. Do 2100 roku jesienią może spadać o 14 proc. więcej opadów niż dziś, choć liczba dni deszczowych nie wzrośnie. Ulewy staną się jeszcze intensywniejsze. Jesienny odpływ wody wzrosnąć o 27 proc., powodując przyspieszoną erozję gleby. Według Tajet ma to także oznaczać większe ryzyko gwałtownych powodzi i osuwisk.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.