Psy o spłaszczonych pyskach przypominają ludziom niemowlęta, stąd ich popularność

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Psy ras brachycefalicznych, inaczej krótkopyskich, czyli np. buldogi angielskie i francuskie, mogą wydawać się ludziom bardziej bezradne i wymagające opieki niż czworonogi o długich kufach - przekonują naukowcy na łamach „Scientific Reports”.

Wrażenie bezradności sprawia, że nasze mózgi postrzegają je jako bardziej „niemowlęce”, co - zdaniem autorów publikacji - może przynajmniej częściowo wyjaśniać ciągłą popularność takich ras. Popularność, która nie spada, pomimo poważnych problemów zdrowotnych wynikających z takiej a nie innej budowy anatomicznej.

Rasy brachycefaliczne to te, których przedstawiciele charakteryzują się spłaszczonymi, bardzo krótkimi pyskami. Należą do nich m.in. buldogi, mopsy, boksery, shih tzu czy pekińczyki. Ze specyficznym wyglądem wiążą się liczne problemy zdrowotne, powodujące wieloletnie cierpienie zwierząt. Zapadnięta krtań, zbyt wąskie nozdrza, przerost podniebienia i nieprawidłowa budowa tchawicy skutkują ciągłym niedotlenieniem, charczącym oddechem, chrapaniem, kłopotami z jedzeniem, nietolerancją na wysiłek fizyczny, skłonnością do alergii, udarów cieplnych, itd.

W niektórych krajach zakazano już hodowli i sprzedaży ras krótkopyskich. Norwegia i Holandia uznały, że ich rozmnażanie narusza ustawę o dobrostanie zwierząt.

Dr Dorottya Ujfalussy z Uniwersytetu Budapeszteńskiego wraz ze współpracownikami porównała 15 buldogów angielskich i 15 buldogów francuskich z 13 przedstawicielami rasy Mudi (owczarków węgierskich), które zaliczane są do grupy psów o pyskach średniej długości.

Zwierzęta obserwowano podczas zadania polegającego na próbie dostania się do trzech pudełek, w których schowano smakołyki. Pudełka różniły się między sobą sposobem zamknięcia, co powodowało, że psy musiały użyć kilku technik otwierania. Pokazywano je czworonogom w losowej kolejności.

Wszystkie psy obserwowały, jak eksperymentator umieszcza w danym pudełku jedzenie, a następnie miały dwie minuty, aby je otworzyć. W tym czasie właściciele psów stali za swoimi pupilami, jednak poza bezpośrednim zasięgiem ich wzroku.

Zarówno buldogi angielskie, jak i francuskie otwierały pudełka o 93 proc. rzadziej niż owczarki. Te ostatnie były również znacznie szybsze niż buldogi, którym się udało wykonać zadanie. Po pierwszej minucie zamknięcie pudełka pokonało 90 proc. Mudi i zaledwie 50 proc. buldogów. Jednak w porównaniu z owczarkami wszystkie buldogi były ponad cztery razy bardziej skłonne do spoglądania do tyłu na swego właściciela.

Autorzy badania sugerują, że odkrycia te wskazują na skłonność psów brachycefalicznych do szukania pomocy u ludzi w obliczu pojawiających się problemów, co z kolei może sprzyjać silniejszym relacjom społecznym między właścicielami a czworonogami. Ludzie postrzegają rasy krótkopyskie jako bardziej bezradne, wręcz kojarzące się z niemowlętami.

Ich zdaniem to właśnie ten fakt może odpowiadać za niesłabnącą popularność ras brachycefalicznych, która nie spada nawet w obliczu niepodważalnych dowodów na to, że ich anatomia powoduje wieloletnie cierpienie i prowadzi do wcześniejszych zgonów.

Link do pracy źródłowej. (PAP)

Katarzyna Czechowicz

kap/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Naukowcy potwierdzili istnienie jaskini na Księżycu, w której mogliby chronić się astronauci

  • Fot. Adobe Stock

    W naszym kosmicznym sąsiedztwie może być planeta oceaniczna

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera