Na terenie Polski żyje ok. 45 tysięcy par bocianów

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Na terenie Polski żyje ok. 45 tysięcy par bocianów, co stanowi około jednej szóstej światowej populacji tego gatunku. Taki jest wstępny wynik światowego liczenia tego gatunku, przeprowadzonego przez naukowców, przyrodników i wolontariuszy w 2024 roku.

Na świecie żyje około 280 tys. bocianich par, co oznacza, że polska populacja stanowi jedną szóstą światowej - powiedział PAP koordynator krajowy międzynarodowego liczenia bocianów białych, dr Marcin Tobółka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Międzynarodowe liczenia bocianów odbywają się co 10 lat. Pozwalają zgromadzić informacje potrzebne do planowania ochrony bociana, a także innych rzadkich i zagrożonych gatunków oraz siedlisk. Spis na terenie Polski przeprowadzili naukowcy i ornitolodzy z Grupy Badawczej Bociana Białego przy wsparciu armii wolontariuszy, którzy w czerwcu i lipcu 2024 r. odwiedzali gniazda w gminach i notowali efekty lęgów.

16.08.2023. PAP/Darek Delmanowicz

Równolegle, w oparciu o inną metodykę, odbywało się oszacowanie koordynowane przez naukowców z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie. Ostatecznie wyniki uzyskane dwiema metodami zostaną porównane, aby jeszcze dokładniej poznać wielkość krajowej populacji - wyjaśnia dr Tobółka.

Jak powiedział, większość województw przekazała już szczegółowe dane i oszacowania. Wynika z nich, że w województwie lubuskim jest ok 798 par bocianów (o 30 proc. więcej, niż wykazał spis przeprowadzony 10 lat temu, w dolnośląskim - ok. 481 par (spadek o 9 proc.), w wielkopolskim - ok. 2400 (wzrost o 20 proc.), w opolskim - 367 par (spadek o 9 proc.), w pomorskim - ok. 1500 par (o 20 proc. mniej niż w 2014), w kujawsko-pomorskim - 1600 par (spadek o 20 proc.), w woj. łódzkim - 1850 (wzrost o 12 proc.), w świętokrzyskim - 904 (wzrost o 13 proc.), w małopolskim - 619 (wzrost o 14 proc.), w woj. lubelskim - 5600 par (wzrost o 8 proc.).

9.03.2025.  PAP/Tytus Żmijewski

Na terenie największego województwa - mazowieckiego, w roku 2024 gniazdowało 7650 par bociana białego. Oznacza to, że w porównaniu z rokiem 2014 populacja mazowieckich bocianów wzrosła o 7 proc. - podsumował koordynator spisu w woj. mazowieckim, dr Ireneusz Kaługa z siedleckiej Grupy EkoLogicznej.

Nie w pełni opracowano jeszcze dane m.in. z warmińsko-mazurskiego czy podlaskiego, gdzie bocianów od dawna jest dość dużo. Na razie można powiedzieć, że w Polsce w 2024 roku gnieździło się ok. 45 tysięcy par. To oszacowanie i może się nieznacznie zmienić - zastrzega koordynator krajowy.

Marcin Tobółka zwrócił uwagę, że rok 2024, w którym odbyło się liczenie, był dla bocianów w całej Polsce wyjątkowo dobry. "Wzrost zaczął się zresztą już w 2023, kiedy powstało sporo nowych gniazd. Ale 2024 to był prawdziwy bociani boom w niektórych okolicach" - przypomniał.

W części województw dobrze zbadanych, np. opolskim czy dolnośląskim, bocianów było natomiast mniej niż 10 lat temu. Jest to trend obserwowany od lat. "Wygląda na to, że spadek liczebności mamy też w północno-centralnej części Polski: woj. kujawsko-pomorskim czy pomorskim. W roku 2024, w stosunku do 2014, ubyło tam nawet 20 procent ptaków" - powiedział zoolog.

 03.08.2024. PAP/Wojtek Jargiło

"Obecności bocianów sprzyjają tereny o dużym stopniu naturalności, na przykład doliny dużych i średnich rzek. W Wielkopolsce jest to dolina Noteci czy Warty, w woj. dolnośląskim i wielkopolskim - dolina Baryczy. Właśnie w takich miejscach ptaków przybyło najwięcej. Mamy też wiele doniesień z całego kraju, że większe zagęszczenia bocianów powstawały lokalnie w pobliżu składowisk odpadów. Było tak np. w woj. lubuskim koło Gorzowa, czy w woj. śląskim i wielkopolskim" - opowiada zoolog.

"To oznacza, że bocian +poszedł+ w dwie różne ścieżki ekologiczne. Jedna trzyma się krajobrazu tradycyjnego, rolniczego, z dużym udziałem środowisk naturalnych, np. łąk czy pastwisk. Ale mamy też regiony objęte zjawiskiem intensyfikacji rolnictwa i część bocianiej populacji, która odpowiedziała na to, zaczynając korzystać z bardzo antropogenicznego pokarmu: organicznych resztek na składowiskach odpadów. Ten wzorzec powtarza się w całym kraju. W wielu miejscach, gdzie są otwarte składowiska śmieci, bocianów przybywa; potworzyły się tam ich zbiorowiska czy nawet kolonie" - komentuje Marcin Tobółka.

Koordynator ogólnopolskiej akcji 2024 pozytywnie ocenił przebieg liczenia i frekwencję. "Odzew ludzi przeszedł moje oczekiwania. W ponad połowie województw zadeklarowano ich zbadanie w stu procentach. Niektóre województwa zostały zbadane co do gminy" - podsumował.

19.03.2025.  PAP/Tytus Żmijewski

Po co prowadzone są takie spisy? Dr Tobółka przypomniał, że liczebność populacji ptaków na danym terenie można ocenić, badając losowo wybrane "kwadraty" (czyli wycinki terenu), a ich wyniki ekstrapolowane są na cały obszar. To znacznie mniej angażująca metoda i obecnie bardzo efektywna. Jednak zaangażowanie większej liczby ludzi do fizycznego policzenia gniazd w terenie pozwala potwierdzić "naukowo" zebrane dane. "Poznajemy też dokładne rozmieszczenie gniazd na ogromnym obszarze, mapujemy je. Możemy też ocenić, jak zmienia się ekologia gatunku. Widać na przykład, że obecnie większość gniazd zlokalizowana jest na słupach energetycznych, a jeszcze 40 lat temu to była rzadkość - większość znajdowała się na dachach krytych słomą czy na drzewach" - powiedział.

Dr Tobółka podkreślił, że udział w takich akcjach uwrażliwia ludzi na przyrodę i budzi w nich postawy proochronne. "Wiele osób lepiej poznało lokalną przyrodę, architekturę, ludzi. Uczestnicy podkreślają, że odkryli różne miejsca w swojej najbliższej okolicy, w gminie, gdzie inaczej raczej by nie dotarli" - podkreślił.

16.08.2023. PAP/Darek Delmanowicz

Tylko w największym z polskich województw, mazowieckim, w liczeniu bocianów (których jest 7650 par, o 7 proc. więcej, niż przy poprzednim leczeniu) wzięło udział około 300 osób - dodał koordynator spisu w tym województwie, dr Kaługa. "Organizacja bocianiego spisu na tak dużym obszarze wymagała wielkiego zaangażowania osobowego. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy udało się przeprowadzić kontrole bezpośrednie wszystkich mazowieckich gmin, których jest 314" - zauważył.

Większość gmin (ok. 90 procent) została skontrolowana bezpośrednio: uczestnicy spisu objechali teren i policzyli gniazda. Dla pozostałych gmin zastosowano ekstrapolacje.

 03.07.2024. PAP/Darek Delmanowicz

Według koordynatora krajowego ostatniej akcji, dane z najnowszego spisu są podobne do danych sprzed dekady. Dokładne porównanie jest jednak sporym wyzwaniem, gdyż brakowało części danych z 2014 r., a podsumowanie trwało kilka lat, a ostateczny wynik nie był precyzyjny. "Z oszacowań wynika, że w 2014 roku liczebność bocianów w Polsce wynosiła pomiędzy 43 a 47 tys. par. Z oszacowań naukowców z MiIZ PAN, prowadzonych inną metodą, wychodzi więcej - ok 52 tys. par. Jednak ta wartość ma związek z jeszcze wcześniejszym oszacowaniem danych, z 2004 r." - powiedział Marcin Tobółka. Można jednak stwierdzić na pewno, że po okresie spadku liczebności bocianów w Polsce, obecnie mamy stabilizację.

Nauka w Polsce, Anna Ślązak (PAP)

zan/ agt/ lm/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Coraz mniej małży, czyli jak wymierają superorganizmy

  • Fot. Adobe Stock

    Biolożka: odstrzał wilków przynosi więcej negatywów niż pozytywów

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera