Naukowiec z UJ zbadał wpływ gry w szachy na rozwój samoświadomości

14.05.2025 PAP/Łukasz Gągulski
14.05.2025 PAP/Łukasz Gągulski

Gra w szachy może umożliwiać rozwój samoświadomości, a nawet zmianę wzorców życiowych – uważa dr hab. Jacek Bylica z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Naukowiec sprawdził, jak grające w szachy studentki przenosiły doświadczenia z gry na rozumienie własnych zachowań.

Naukowych dowodów na dobroczynne działanie szachów jest coraz więcej. Badania pokazują, że regularna gra w szachy rozwija umiejętności matematyczne i logicznego myślenia u ludzi w każdym wieku.

Jak podano w komunikacie nadesłanym we wtorek do PAP z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr hab. Jacek Bylica, dyrektor Instytutu Pedagogiki na Wydziale Filozoficznym UJ, zbadał, czy gra może być również narzędziem samopoznania, pomóc oswajać się z presją i stresem, budować pewność siebie, radzić sobie z porażkami, uczyć cierpliwości i konsekwencji.

Naukowiec przeanalizował postępy w grze i relacje uczestniczek kursu „Edukacja przez szachy”, prowadzonego na UJ. Biorące w nim udział studentki – w większości osoby początkujące – miały opanować podstawy gry, poznać historię szachów, zasady rozpoczynania partii i jej dalszych etapów. Swoje doświadczenia i emocje z gry zapisywały. W badaniu wzięły udział studentki II roku pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej w latach akademickich 2021/2022 i 2022/2023.

Cytowany w komunikacie badacz powiedział, że grę w szachy można potraktować jako metaforę życia, a sytuacje na szachownicy mogą odzwierciedlać wydarzenia z rzeczywistości. Jego zdaniem gra w szachy może więc umożliwiać rozwój samoświadomości, a nawet zmianę negatywnych wzorców życiowych.

„Na przykład uczniowie mogą zastanawiać się nad swoimi schematami poznawczymi, barierami, podejściem do trudnych sytuacji, (...) rywalizacją, logicznym i strategicznym myśleniem, ryzykiem uzależnień i wieloma innymi kwestiami. Konfrontując się z nimi podczas gry w szachy, mogą próbować wypracować skuteczne sposoby ich przezwyciężania, a ostatecznie wprowadzać te zmiany w swoim życiu” – opisał autor pracy „Gra w szachy jako transfer życiowy – ewaluacja nowego kursu akademickiego”, która ukazała się w czasopiśmie "Polska Myśl Pedagogiczna".

Jak relacjonował dr hab. Bylica, studentki szybko zauważyły, że sytuacje z szachownicy przypominają codzienne dylematy: niepewność, konieczność podejmowania decyzji, ograniczony czas, presję, rywalizację, czasem satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. „Pojawiła się u nich idea transferu życiowego, czyli przenoszenia doświadczeń z gry na rozumienie własnych zachowań i wzorców funkcjonowania” – wyjaśnił badacz.

Rozpoczęcie gry wymaga poznania zasad, uporządkowania działań, podobnie jak wiele nowych życiowych sytuacji. Studentki dostrzegły, że tak samo jak w życiu, rutyna i schematy potrafią być bezpieczne, ale i ograniczające. Wiele z nich zauważyło, że unikają nowych sytuacji, obawiają się porażki albo są niechętne zmianom.

„Etap środkowy gry okazał się dla studentek doskonałą metaforą codziennych zmagań. Podkreślały, że w życiu – jak na szachownicy – trzeba stale podejmować ryzyko, szukać wsparcia, ale też kształtować indywidualny styl działania” – napisano w komunikacie.

Podczas kursu uczestniczki rozgrywały też 10-minutowe partie – zdaniem wielu z nich była to najbardziej stresująca, ale i najbardziej "życiowa" część kursu. Przyszłe nauczycielki przyznawały, że presja czasu utrudnia koncentrację i prowadzi do pochopnych decyzji, ale też mobilizuje do działania.

W końcówce partii szachowej najważniejsze jest maksymalne wykorzystanie sytuacji i pozostałych na planszy pionów. Jak podkreślił naukowiec, również w życiu często działamy w sytuacji ograniczonych zasobów – czasu, energii, możliwości. Studentki odnotowały, że końcówka gry, przypominająca kończenie relacji albo etapów w życiu, uczy akceptacji i koncentracji na tym, co realnie dostępne.

Autor pracy przyznał, że niewielka grupa studentek nie dostrzegła u siebie przejawów transferu życiowego. Twierdziły, że nie widzą związku między grą a życiem lub że okres kursu był zbyt krótki, aby zaobserwować zmiany.

„Ten sceptycyzm jest ważny, bo pokazuje, że nie istnieje jedna, uniwersalna droga uczenia się poprzez szachy” – podsumował dr hab. Jacek Bylica. (PAP)

abu/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 28.01.2020. Panorama miasta, widok z drona. Na pierwszym planie zjazd z wiaduktu im. Żołnierzy Wyklętych w ulicę Władysława Reymonta. PAP/Sławomir Mielnik

    Opole/ Naukowcy pracują nad dostosowaniem osiedlowych terenów zielonych do potrzeb seniorów

  • Fot. Adobe Stock

    Niemowlęta „mówią” całym ciałem. Ruch rąk i nóg wspiera naukę mowy

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera