Choć misja Artemis II trwa - w Europejskiej Agencji Kosmicznej już teraz uważamy, że jest ona zdecydowanym sukcesem – powiedziała PAP dr Anna Fogtman z ESA. Dodała, że lot w daleki kosmos wymaga nie jednego skoku, tylko całego systemu kompetencji i niezawodności.
Dr Anna Fogtman z Zespołu Medycyny Kosmicznej ESA kieruje operacjami ochrony radiologicznej w Europejskim Centrum Astronautów ESA w Kolonii. Wraz zespołem Polka współpracuje m.in. przy zabezpieczeniu astronautów misji Artemis II przed promieniowaniem kosmicznym.

– Artemis II to przede wszystkim lot testowy: pierwszy raz Orion i rakieta SLS lecą w kierunku Księżyca z ludźmi na pokładzie, po to, by sprawdzić w realnych warunkach kluczowe systemy statku – szczególnie podtrzymywanie życia, nawigację, pracę załogi w ciasnej kabinie oraz procedury na wypadek sytuacji awaryjnych – przypomniała ekspertka w rozmowie z PAP.
Dodała, że drugim ważnym elementem misji jest obserwacja Księżyca, czyli dokumentacja fotograficzna i opisowa oraz ocena na „ludzkie oko” tego, co widać w trakcie przelotu. – To nie jest misja lądowania, ale powrót do bardzo cennych obserwacji, które pomagają lepiej rozumieć środowisko, w którym w przyszłości będą działały kolejne misje – oceniła.
Zdaniem dr Fogtman za ponad półwieczną przerwą w lotach załogowych w kierunku Księżyca stały przede wszystkim decyzje strategiczno-polityczne i finansowe. – Program Apollo spełnił swój ówczesny cel, a utrzymanie tak kosztownych lotów załogowych w daleki kosmos było trudne do uzasadnienia. Potem przez dekady budowano fundament misji kosmicznych bliżej Ziemi: technologie, procedury, doświadczenie operacyjne i współpracę międzynarodową. To wszystko jest dziś bezcenne, bo lot w daleki kosmos wymaga nie jednego skoku, tylko całego systemu kompetencji i niezawodności. Dopiero, kiedy te warunki dojrzały, można było wrócić do lotu w okolice Księżyca – wyjaśniła.
Powiedziała, że chociaż misja Artemis II jeszcze się nie zakończyła, eksperci w ESA już uważają, że jest ona zdecydowanym sukcesem. – I to nie dlatego, że wszystko przebiega idealnie, wręcz przeciwnie: jeszcze przed osiągnięciem połowy misji pojawiły się problemy z ze sprzętem na pokładzie. Ale właśnie na tym polega istota lotu testowego: sprawdzić systemy i procedury w realnych warunkach oraz zobaczyć, jak współpracują ze sobą załoga w kosmosie i zespoły na Ziemi, gdy pojawiają się trudności – stwierdziła ekspertka.
Systemy ochrony radiologicznej, nad którymi dr Fogtman pracowała wraz z zespołem, nie zostały jeszcze przetestowane. – Środowisko promieniowania w tej misji jest łagodne i wygląda na to, że z punktu widzenia ochrony radiologicznej wszystko przebiegnie spokojnie do samego końca. Tego właśnie życzymy astronautom – powiedziała badaczka.
Z jej perspektywy droga do eksploracji powierzchni Księżyca przez ludzi jest jeszcze daleka. – Na razie mamy statek, który dowozi astronautów na orbitę księżycową, a po tej misji jest jasne, że będzie wymagał pewnych usprawnień. Potrzebny jest też lądownik, który stanie się środkiem transportu zarówno dla załogi, jak i ładunku na trasie orbita – Księżyc – orbita. Następnie konieczne będą trwałe, zrównoważone habitaty z niezawodnymi systemami podtrzymywania życia i utylizacji odpadów. Wreszcie potrzebujemy technologii, które pozwolą efektywnie wykorzystywać zasoby Księżyca, aby człowiek mógł przebywać na jego powierzchni przez dłuższy czas – uważa naukowczyni.
– W związku z tą misją jest we mnie ogromne wzruszenie i ekscytacja, bo to są momenty, które zostają w pamięci na całe życie dla ludzi w branży i dla tych, którzy po prostu patrzą w niebo. Jednocześnie mam świadomość, że żyję w pewnej bańce informacyjnej – na co dzień i w świecie cyfrowym otaczają mnie osoby zafascynowane nauką i kosmosem. Wiem jednak, że są też tacy, którzy patrzą na tę misję inaczej. Ja widzę w niej perspektywę rozwoju, inni mogą widzieć przede wszystkim niepotrzebne koszty – powiedziała.
Badaczka jest przekonana, że spektakularne zdjęcia z kosmosu – choćby „wschód Ziemi” uchwycony przez astronautów Artemis II – potrafią poruszyć nawet największych sceptyków. – Takie przedsięwzięcia nie tylko inspirują, ale też realnie pchają technologie do przodu i dają nam szansę na lepsze życie w świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek – podsumowała dr Anna Fogtman.
Misja Artemis II to pierwsza załogowa wyprawa w okolice Księżyca od czasów programu Apollo. Stanowi ona próbę generalną przed planowanym na 2028 rok lądowaniem człowieka na powierzchni Srebrnego Globu.
Powrót astronautów na Ziemię przewidziany jest na noc z piątku na sobotę (z 10 na 11 kwietnia), ok. godz. 2.07 czasu obowiązującego w Polsce. Statek Orion ma zostać zwodowany w Pacyfiku.
Nauka w Polsce, Anna Bugajska (PAP)
abu/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.