Biolog: martwe zwierzę przy drodze może stać się cenną informacją dla naukowców

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Prawie 48 tys. martwych zwierząt odnotowano w ciągu 11 lat na portalu „Zwierzęta na Drodze”. Tworzona przez wolontariuszy baza pozwala naukowcom badać skalę i rozmieszczenie kolizji ze zwierzętami w całej Polsce.

To przykład nauki obywatelskiej, w której zbiorowe zaangażowanie ludzi pozwala gromadzić wielką liczbę danych naukowych.

Portal „Zwierzęta na Drodze” - oficjalnie Ogólnopolski Rejestr Kolizji Drogowych ze Zwierzętami - działa od 2015 r. Jego pomysłodawcami i prowadzącymi są biolodzy: Karol Kustusch oraz Andrzej Wuczyński, prof. Instytutu Ochrony Przyrody PAN.

Jest to jedyny w Polsce wyspecjalizowany system gromadzenia ogólnokrajowych danych o wypadkach ze zwierzętami uwzględniający wszystkie kręgowce lądowe. Każda osoba może tu zgłosić znalezione na drodze zwierzę, podając m.in. gatunek, miejsce i datę zdarzenia. Może też zaznaczyć lokalizację na mapie i dołączyć zdjęcie.

Formularz wyboru pozwala wpisać także bardziej szczegółowe informacje, m.in. liczbę zwierząt, ich płeć i wiek, rodzaj drogi, skutek dla kierowcy czy cechy otoczenia, np. obecność lasu, terenów podmokłych, ogrodzeń czy alei drzew. Można wpisywać również kolizje ze zwierzętami udomowionymi (psami, kotami), a także obserwacje zwierząt żywych przekraczających drogi. Takie dane pozwalają później sprawdzać nie tylko, gdzie giną zwierzęta, lecz także, jakie cechy dróg i ich otoczenia sprzyjają kolizjom.

W tej chwili baza zawiera prawie 32 tys. obserwacji dotyczących blisko 48 tys. zwierząt.

Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Wuczyński, portal różni się od istniejących państwowych baz danych tym, że obejmuje wszystkie kręgowce lądowe i opiera się na współpracy z wolontariuszami. Policyjne statystyki rejestrują głównie zdarzenia z udziałem zwierząt, w których dochodzi do uszkodzenia pojazdu lub obrażeń człowieka, ponadto w ogóle nie zawierają informacji o gatunku zwierzęcia. Z kolei dane Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczą tylko zarządzanej przez nią sieci dróg krajowych, stanowiących zaledwie 5 proc. łącznej długości dróg w Polsce.

Zaletą baz państwowych jest to, że są ogromne i gromadzone w sposób systematyczny, jednak dokumentują głównie kolizje z większymi zwierzętami. Natomiast wiedza o śmiertelności drobnej fauny, takiej jak małe ptaki, płazy czy gady, jest nikła.

- Tymczasem z punktu widzenia biologów równie ważny co niedźwiedź czy łoś jest jeż, rudzik, żaba czy zaskroniec. Tym bardziej, że to właśnie drobne zwierzęta stanowią najczęstsze ofiary ruchu samochodowego, a ich śmiertelność liczona jest w milionach - podkreślił prof. Wuczyński.

Z pomocą przychodzi nauka obywatelska (ang. citizen science). Tworzą ją osoby zawodowo niezwiązane z nauką, które jako wolontariusze uczestniczą w badaniach, prowadząc obserwacje według zasad określonych założeniami projektu.

- Współpracownicy portalu „Zwierzęta na Drodze” bywają znakomicie przygotowani merytorycznie, włączają się w badania z pasją, zainteresowaniem i świeżością spojrzenia. Ich zaangażowanie pozwala zebrać znacznie więcej danych terenowych niż byłby w stanie zgromadzić standardowy zespół naukowy oraz prowadzić badania w skali niedostępnej metodami tradycyjnymi - podkreślił prof. Wuczyński.

Jak dodał, taki model badań szybko zyskuje na znaczeniu. - Współcześnie dane zbierane przez naukowców-obywateli wykorzystuje się na najróżniejszych polach badawczych, od skażeń mikrobiologicznych po eksplorację kosmosu. W badaniach biologicznych nauka obywatelska pomaga m.in. w monitorowaniu bioróżnorodności, rozprzestrzenianiu gatunków, tempie inwazji biologicznych, jakości powietrza czy zmian środowiska. Jednym z najpopularniejszych jej przykładów jest birdwatching, czyli prowadzenie rozmaitych obserwacji ornitologicznych przez rzesze ornitologów-amatorów - wyjaśnił.

Zdaniem badacza jest to wielki ruch, który rozwija się w bardzo różnych dziedzinach. - W naszym przypadku również okazał się niezwykle cenny - zaznaczył. - Mamy przy tym świadomość niedociągnięć portalu, takich jak brak aplikacji mobilnej. Jest to jednak inicjatywa prywatna, nie posiadająca wsparcia finansowego. Fakt zgromadzenia w ten sposób obfitych danych oraz ich regularnego prezentowania na forum krajowym i międzynarodowym jest swego rodzaju ewenementem.

Na podstawie obserwacji zgromadzonych w portalu „Zwierzęta na Drodze” naukowcy opublikowali już kilka prac. Najnowsza ukazała się w „Scientific Reports” i jest pierwszym tak szerokim podsumowaniem problemu śmiertelności wszystkich lądowych kręgowców na drogach w Polsce.

Baza ma także inne zastosowania. Zgromadzone dane mogą być wykorzystane w pracach dyplomowych i doktorskich, również w niekomercyjnej działalności naukowej i praktycznej. Może np. dostarczać wiedzy o rozmieszczeniu poszczególnych gatunków na terenie Polski, ponieważ miejsca, w których znajdowane są ich ofiary, często odzwierciedlają obszary ich występowania. Może też wskazywać nieznane miejsca o szczególnie wysokiej kolizyjności, gdzie należałoby podjąć działania zaradcze.

Twórcy portalu podkreślają, że intensywność ruchu drogowego wzrasta z roku na rok, czego konsekwencją są kolizje pojazdów ze zwierzętami. Ograniczenie skali zjawiska jest możliwe, wymaga jednak dobrego rozpoznania problemu w oparciu o systematycznie gromadzone dane.

Znalezione na drodze martwe lub ranne zwierzę można zgłosić tutaj. 

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 05.06.2026 PAP/Darek Delmanowicz

    Poznań/ Podpisano umowę na pilotażowy projekt dot. nowych technik genomowych w hodowli roślin

  • 02.06.2026. Jerzyk (Apus apus). PAP/Darek Delmanowicz

    Eksperci: tegoroczne upały były śmiercionośne dla ptaków w miastach

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera