Z Lofotów znikają maskonury. Liczba par tych charakterystycznych ptaków spadła tam w ciągu roku o jedną piątą, a od 1979 r. niemal o 90 proc. Po tegorocznych obserwacjach badacze z Norweskiego Instytutu Badań Przyrodniczych (NINA) uznali, że główną przyczyną spadku populacji jest brak pokarmu.
Na Roest, niewielkim archipelagu na południowo-zachodnim krańcu Lofotów, naukowcy doliczyli się w tym sezonie około 165 tys. par lęgowych maskonurów. Rok temu było ich ponad 200 tys., a w 1979 r. - około 1,4 mln.
Ornitolog z NINA Tycho Anker-Nilssen bada ptaki na Roest od 1981 r. W opublikowanym w lipcu 2026 r. podsumowaniu wieloletnich obserwacji zwrócił uwagę, że gdy zaczynał pracę, wyspy należały do najbogatszych skupisk ptaków morskich w północnej Europie.
„Dziś ptasi klif jest cichy” – przyznał.
Naukowcy NINA w opracowaniu wskazują, że najważniejszą przyczyną spadku liczebności ptaków jest brak pożywienia. Maskonury na Roest są szczególnie zależne od młodych śledzi, które prądy morskie niosą wzdłuż wybrzeża Norwegii na północ. Ryby pojawiały się do tej pory w rejonie Lofotów dokładnie w okresie, gdy ptaki potrzebują dużych ilości pokarmu dla piskląt.
Stado śledzia norweskiego załamało się pod koniec lat 60. Norweski Instytut Badań Morskich ocenił, że główną przyczyną było przełowienie, choć znaczenie miały również niekorzystne warunki naturalne. Specjaliści przyznali, że bez połowów doszłoby prawdopodobnie do spadku liczebności, ale nie do tak głębokiego załamania.
Sytuacja maskonurów z Lofotów stała się dramatyczna z powodu ocieplenia oceanu. Cieplejsza woda otworzyła nie występującej do tej pory w tej okolicy makreli nowe żerowiska. Nowy na dalekiej północy gatunek zjada larwy i narybek śledzia i ich pokarmem – planktonem.
„Makrela stała się nowym czynnikiem, będącym następstwem coraz cieplejszych wód oceanu” – skomentowano w magazynie „Forskning” wyniki prowadzonych przez NINA badań.
Dodatkowo w cieplejszej wodzie śledzie mogą wcześniej przystępować do tarła, przez co ich larwy przemieszczają się na północ zanim maskonury wyprowadzą lęg.
Gdy odpowiedniego pokarmu brakuje w pobliżu kolonii, ptaki z Lofotów muszą szukać go coraz dalej. Badania z użyciem nadajników GPS wykazały, że w koloniach o niskim sukcesie lęgowym maskonury odbywały wyprawy po pokarm przekraczające 100 km. Przynosiły pisklętom mniej i gorszej jakości ryb, a młode rosły wolniej lub ginęły z głodu.
Maskonury, z charakterystycznymi kolorowymi dziobami, należą do najbardziej rozpoznawalnych ptaków północnego Atlantyku. Obok stromych klifów, otwartego morza są częścią malowniczego krajobrazu Lofotów. Jeśli obecny trend się utrzyma, na jednej z najczęściej odwiedzanych przyrodniczo części Norwegii latem będzie coraz ciszej.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.