Każdy może napisać esej opisujący świat, w jakim chciałby żyć. Postulaty trafią do projektu globalnej konstytucji uwzględniającej sprawiedliwość klimatyczną – powiedziała PAP prof. Joyeeta Gupta, która wraz z zespołem Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu dostała Pokojową Nagrodę Nobla w 2007 r.
Profesor Gupta z Uniwersytetu w Amsterdamie jest ekspertką w dziedzinie sprawiedliwości klimatycznej i zrównoważonego rozwoju; kieruje Katedrą Polityki Wodnej w Instytucie Edukacji Wodnej IHE-Delft (Holandia). Jest współautorką raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), który w 2007 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za „wysiłki na rzecz budowy i upowszechniania wiedzy na temat zmian klimatu wywołanych przez człowieka oraz do stworzenia podstaw dla opracowania planów działań, które są niezbędne, aby przeciwdziałać takim zmianom”.
Jak zaznaczyła w rozmowie z PAP prof. Joyeeta Gupta, bogate kraje przyznają zwykle dotacje na energię odnawialną zamożnym obywatelom. – Trzeba mieć pieniądze, by zainwestować na przykład w panele słoneczne. Bogaci ludzie mogą więc uzyskać wsparcie na takie rozwiązania. Oznacza to, że osoby o niższych dochodach zawsze będą protestować przeciwko polityce energetycznej związanej z klimatem, ponieważ transformacja energetyczna jest dla nich zbyt kosztowna – powiedziała naukowczyni.
Przypomniała, że 78 proc. zasobów paliw kopalnych znajduje się na globalnym Południu. – Jeśli nie pomożemy tej strefie świata, jej mieszkańcy wykorzystają te zasoby. Jeżeli krajów z tego regionu nie będzie stać na energię odnawialną, będą korzystać z paliw kopalnych, a na tym ucierpią kolejne pokolenia. Polityka dotycząca zmian klimatycznych nie przyniesie efektów, jeśli nie uwzględnimy sprawiedliwości klimatycznej – oceniła ekspertka.
Dodała, że to bogate kraje jako pierwsze powinny ograniczyć zużycie paliw kopalnych, by dać przykład biedniejszym. – Musimy pomóc krajom rozwijającym się. Nakładamy na te państwa bardzo wysokie stopy procentowe, dlatego coraz bardziej się zadłużają. Ten dług jest tak wysoki, że płacą pięć razy więcej na spłatę odsetek niż na walkę ze zmianami klimatu, edukację albo ochronę zdrowia. Zarządzanie międzynarodowymi finansami powinno więc zostać zmodyfikowane tak, aby kraje te miały środki na politykę klimatyczną – przekonywała badaczka.
Jej zdaniem wiele osób zaprzecza zmianom klimatycznym, ponieważ uważają, że nauka się myli. Inni odrzucają dowody na globalne ocieplenie, ponieważ sądzą, że rozwiązanie tego problemu będzie wymagało zbyt dużych poświęceń i nakładów finansowych. - Dwa lata temu Światowe Forum Ekonomiczne stwierdziło, że fałszywe informacje stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa światowego. Wielu polityków rozpowszechnia fałszywe informacje. Rozpowszechnianie dezinformacji i wprowadzanie polityki lekceważącej naukę doprowadzi do kryzysu, który dotknie wszystkich – zaznaczyła naukowczyni.
Unia Europejska przyjęła długoterminowy cel klimatyczny, zakładający limit ocieplenia klimatu na poziomie 2 st. C w stosunku do epoki przedindustrialnej. – Tymczasem jeszcze przed 1990 r. z badań wynikało, że powyżej 1 st. C wystąpią poważne zniszczenia w niektórych regionach, a jeśli temperatura wzrośnie o 2 st. C, cierpieć będzie cały świat, nastąpią nieodwracalne punkty krytyczne, takie jak całkowite stopienie lodowców Antarktydy i Arktyki – ostrzegła specjalistka w dziedzinie sprawiedliwości klimatycznej.
Dodała: – W Komisji ds. Ziemi, której kiedyś byłam współprzewodniczącą, zastanawialiśmy się, ile osób musiałoby zginąć lub zostać wysiedlonych, zanim szkody na taką skalę zostałyby uznane za niedopuszczalne. W wielu dziedzinach, na przykład medycynie, standardem tolerancji ryzyka jest jeden zgon na milion. Tymczasem już teraz co roku ok. 25 milionów ludzi jest wysiedlanych z powodu zmian klimatycznych, a do tego dochodzą osoby narażone na przykład na śmiertelnie niebezpieczne ekstremalne upały – podkreśliła prof. Gupta.
Zdaniem prof. Gupty sytuację może zmienić współdziałanie polityków, przedsiębiorców i ruchów społecznych. – Konieczne jest też potężne oburzenie opinii publicznej. Zresztą gniew już narasta: na całym świecie toczy się ponad 3 tys. spraw sądowych dotyczących zmian klimatycznych – podała ekspertka.
Dodała: – Wierzę, że opinia publiczna dostrzeże wagę orzeczeń trzech organów: Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka. Wydały one opinie doradcze z konkretnymi zaleceniami. Jednak ponieważ to tylko opinie, wielu przywódców ignoruje kwestie sprawiedliwości klimatycznej. Nadzieja w tym, że następna generacja liderów będzie myśleć inaczej, także pod wpływem nacisku opinii publicznej.
Przypomniała wydarzenia sprzed kilku miesięcy w Indiach. 15 maja 2026 r. prezes Sądu Najwyższego Indii, Surya Kant, porównał młodych bezrobotnych do karaluchów i pasożytów, co wywołało oburzenie wśród indyjskiej młodzieży. Dzień później 31-letni Abhijeet Dipke założył w serwisach społecznościowych fikcyjną Ludową Partię Karalucha. W kilka dni tylko na Instagramie partia zyskała ponad 10 mln obserwujących (dziś to prawie 25 mln), w kolejnych miesiącach jej zwolennicy dołączyli do masowych protestów studenckich. – Presja ruchu Dipkego była tak duża, że w lipcu indyjski minister edukacji został zmuszony do podania się do dymisji. To pokazuje, że politycy nie mają skutecznej strategii wobec zdeterminowanej młodzieży – stwierdziła prof. Gupta.
Naukowczyni wspomniała, że Unia Europejska dopiero w zeszłym roku ogłosiła pierwsze od 30 lat zaproszenie do składania wniosków dotyczących sprawiedliwości klimatycznej. – UE radzi sobie lepiej niż reszta świata, ale i tak potrzebujemy nacisku oddolnych ruchów społecznych i nowych liderów. Na Ziemi są trzy tysiące miliarderów, a tylko nieliczni z nich są skłonni finansować rozwiązania ratujące klimat. Politycy nie sprzeciwiają się im, bo od tej garstki ludzi zależy finansowanie kampanii wyborczych – opisywała.
Dodała: – Z badań Międzynarodowej Komisji ds. Ziemi wynika jasno: nieważne, jak bogaty jesteś, wkrótce i tak nie wystarczy ci przestrzeni środowiskowej, by bezpiecznie skonsumować swoje bogactwo.
Dlatego, jak zaznaczyła, w stosunkach międzynarodowych należy pilnie przyjąć nadrzędną zasadę: „nie wyrządzaj krzywdy”. – Podczas negocjacji traktatu klimatycznego ją zignorowano, jednak w ubiegłym roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ponownie przypomniał, że państwa są prawnie zobowiązane do ochrony środowiska, redukcji emisji gazów cieplarnianych i przeciwdziałania zmianom klimatycznym – zauważyła.
Prof. Joyeeta Gupta opowiedziała, że 1,5 mln euro, które dostała w 2023 r. jako laureatka Nagrody Spinozy, najwyższego holenderskiego wyróżnienia dla naukowca, przeznaczyła właśnie na stworzenie projektu globalnej konstytucji, która uwzględni sprawiedliwość klimatyczną. – Zapraszam wszystkich do współtworzenia tego dokumentu. Każdy, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania, może napisać esej opisujący świat, w jakim chciałby żyć, i wartości, które powinny znaleźć się w takim dokumencie. Byłabym szczęśliwa, gdyby taka konstytucja powstała w 2045 r., w stulecie podpisania Karty Narodów Zjednoczonych – powiedziała rozmówczyni PAP.
Inicjatywa noblistki jest dostępna na stronie globalconstitution.org. Teksty trafią do zespołu analityków, którzy nadadzą postulatom autorów ramy prawne. – Wierzę, że globalna konstytucja może zadziałać podobnie jak religia: rządy i obywatele zaczną jej przestrzegać z racji przekonania o słuszności zawartych w niej zasad. Mam niewiele czasu, by przekonać do tej koncepcji odpowiednią liczbę ludzi na świecie, bo świat jej pilnie potrzebuje – podsumowała prof. Joyeeta Gupta.
Anna Bugajska (PAP)
abu/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.