Gminy mają kluczową rolę w zapobieganiu konfliktom ludzi z niedźwiedziami – podkreślił Robert Gatzka w rozmowie z PAP. Jego zdaniem brak dopasowania systemowej gospodarki odpadami i edukacji sprawia, że zwierzęta są przyciągane do ludzkich siedzib, co zwiększa ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Co najmniej 64 niedźwiedzie brunatne bytują na stałe lub czasowo w polskich Tatrach – wynika z najnowszych badań genetycznych wykonanych na zlecenie Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). W 2017 r. szacowano tam 56 osobników, a w 2013 r. – 45.
Dr Agnieszka Olszańska z Instytutu Ochrony Przyrody PAN powiedziała PAP, że niedźwiedzie nie są w Polsce problemem, tylko brak systemowych działań prewencyjnych. Dziś reagujemy, gdy wydarzy się coś dramatycznego, a kiedy emocje opadają, temat przestaje być priorytetem - zaznaczyła.
Tam, gdzie się strzela do niedźwiedzi, ataki wciąż się zdarzają. Nie chodzi o to, żeby zakazać ludziom chodzenia do lasu, lecz pokazać, jak to robić bezpiecznie – uważa dr hab. Nuria Selva Fernandez z IOP PAN. Według niej niedźwiedź nie chce konfrontacji; jeśli wie o naszej obecności, przeczeka.
Atak niedźwiedzia brunatnego na człowieka nie ma charakteru drapieżnego i najczęściej jest wynikiem reakcji obronnej zwierzęcia, zwłaszcza samicy z młodymi – ocenił w komentarzu dla PAP Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego, odnosząc się do śmiertelnego zdarzenia w pow. sanockim.
Większość spotkań ludzi z niedźwiedziami kończy się ucieczką zwierzęcia, które traktuje człowieka jako zagrożenie – powiedziała PAP dr n. weterynaryjnych Paula Kiełbik z SGGW. Jej zdaniem groźne sytuacje zdarzają się głównie wtedy, gdy zwierzę zostanie zaskoczone lub gdy samica broni potomstwa.
Przyrodnicy w Tatrach obserwują coraz większą aktywność niedźwiedzi wybudzających się z zimowej drzemki. Tatrzański Park Narodowy (TPN) przypomina, że w razie bezpośredniego spotkania z niedźwiedziem należy powoli się wycofać, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie krzyczeć i nie zbliżać się do zwierzęcia.
Badania naukowców przeprowadzone w głównych ostojach niedźwiedzi brunatnych, czyli na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i na Podkarpaciu, wskazują, że dekadę temu w Polsce było ich ok. 130 – powiedziała PAP dr hab. Agnieszka Sergiel. Aktualnych danych genetycznych jednak nie ma.
Przymusowe wysiedlenia ludności łemkowskiej, wzrost powierzchni lasów i zanik wsi spowodowały, że w Beskid Niski wróciły niedźwiedzie. Jak relacjonują badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego, obszary wysiedlone stworzyły dogodne warunki środowiskowe dla wielu gatunków, w tym niedźwiedzia – w sposób całkowicie nieplanowany.
Interakcje ludzi i niedźwiedzi na terenie środkowych Włoch wpłynęły na ewolucję tych ssaków, czyniąc je mniej agresywnymi – informuje pismo „Molecular Biology and Evolution”.